"Reasumpcja to normalne prawo w demokracji". Premier Morawiecki broni decyzji marszałek Witek

Reasumpcja, czyli po prostu ponowne głosowanie - każdy mógł zagłosować, jak chce, a ten, kto się pomylił, miał prawo zagłosować inaczej. To normalne prawo w demokracji - powiedział premier Mateusz Morawiecki, pytany o wczorajsze głosowanie w Sejmie dot. wniosku o odroczenie posiedzenia. Dodał, że ustawa "lex TVN" jest konieczna, by uniknąć sytuacji, że jakiś kraj arabski albo prowadzący narkobiznes mógłby kupić sobie w Polsce media.
Zobacz wideo

Chodzi o reasumpcję głosowania, w którym większość posłów opowiedziała się za odroczeniem obrad Sejmu do 2 września do godz. 10, o co wnioskował Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL). Po przerwie w obradach - przy sprzeciwie opozycji - doszło do powtórzenia głosowania. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek uzasadniała, że wniosek w tej sprawie złożyła grupa posłów, gdyż przy głosowaniu ws. odroczenia obrad nie została podana data do kiedy miałyby być one odroczone. W powtórnym głosowaniu większość posłów opowiedziała się przeciwko odroczeniu obrad.

- Na skutek pewnego zamieszania doszło do reasumpcji, czyli po prostu ponownego głosowania - każdy mógł zagłosować, jak chce, a ten, kto się pomylił, miał prawo zagłosować inaczej. To przecież normalne prawo w demokracji - powiedział w czwartek w Staryni premier Mateusz Morawiecki.

Po reasumpcji głosowania na środowym posiedzeniu Sejmu posłowie KO zapowiedzieli złożenie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. Według nich marszałek Sejmu "nie miała cienia podstawy prawnej do tego, aby zarządzić reasumpcję". Podobny wniosek złoży Lewica.

Poseł KO Michał Szczerba opublikował w czwartek na Twitterze wniosek o reasumpcję głosowania podpisany m.in. przez premiera Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego. Dokument ma tylko jedno zdanie uzasadnienia: "Z uwagi na nieprecyzyjne zarządzenie głosowania o odroczenie bez podania daty odroczenia wnosimy o reasumpcję niniejszego głosowania".

"Oto wniosek o reasumpcję głosowania Jedno zdanie uzasadnienia. Wynik nie budził wątpliwości. Ten wniosek nie mógł stanowić podstawy do reasumpcji. Pozaregulaminowe bezprawie! Pod wnioskiem: Kaczyński, Morawiecki, Kukiz" - napisał poseł Szczerba.

"Jakiś kraj arabski albo prowadzący narkobiznes mógłby kupić sobie w Polsce media"

Na konferencji prasowej w Staryni premier Morawiecki był też pytany o odrzuconą w środę poprawkę PSL do projektu nowelizacji ustawy medialnej, zwanej "lex TVN" - poprawka zakładała rozszerzenie listy państw mogących posiadać pakiety większościowe w spółkach zarządzających mediami o państwa NATO. Szef rządu zaznaczył, że "co innego sojusz militarny, a co innego wspólne prawodawstwo". - Proszę zobaczyć na kraje będące państwami członkowskimi NATO. Myślę, że każdy jak się zastanowi nad tymi krajami, dojdzie do wniosku, że czym innym jest sojusz militarny, wojskowy, a czym innym jest wspólne prawodawstwo i wspólny obszar gospodarczy - stwierdził.

Morawiecki podkreślał jednocześnie, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej i tzw. europejskiego obszaru gospodarczego. - Posługujemy się tymi samymi przepisami prawnymi, działamy w podobnym, jednolitym właściwie porządku prawnym, gospodarczym, dotyczącym swobody przepływu kapitału, swobody lokowania przedsiębiorstw, swobody nabywania części udziałów" - wyliczał. - I w związku z tym mamy swoje przepisy dostosowane - dodał.

Przywołał przy tym przykład Danii, która - jak mówił - parę tygodni temu przyjęła ustawę, w wyniku której to od duńskiego regulatora, od duńskiego rządu zależy, "czy jakiś podmiot z Polski będzie mógł kupić podmiot w Danii". - I to robi Dania, która jest członkiem Unii Europejskiej - podkreślał premier.

- Wystarczy popatrzeć na rzeczywistość wokół nas i łatwo skonstatować, że doszliśmy do wniosku, że przepisy, które zresztą już były wcześniej, tylko były jednak na tyle nieprecyzyjne, że właśnie ktoś z jakiegoś kraju arabskiego albo z jakiegoś kraju prowadzącego narkobiznes mógłby przyjść do Polski i kupić sobie media spokojnie, bez ingerencji polskiego regulatora. To nie byłoby normalne, to nie jest normalne poważne państwo - ocenił.

Sejm uchwalił w środę późnym wieczorem nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która zmienia zasady przyznawania koncesji dla mediów z udziałem kapitału zagranicznego i w ocenie opozycji jest wymierzona w Grupę TVN, której udziałowcem jest amerykański koncern Discovery.

DOSTĘP PREMIUM