"Sprowadzimy do Polski wszystkich, którzy z nami współpracowali". Premier Morawiecki o ewakuacji z Afganistanu

Polska dba o tych, którzy nam pomagali, pracowali dla nas w Afganistanie - zapewnił premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, "są samoloty wysłane do Afganistanu we współpracy z Amerykanami". Mają przywieźć do Polski zarówno naszych obywateli z rodzinami, jak i afgańskich współpracowników.
Zobacz wideo

Wczoraj (15 sierpnia) talibowie wkroczyli do Kabulu i tym samym przejęli kontrolę nad całym Afganistanem. Wcześniej prezydent Aszraf Ghani opuścił stolicę i wyjechał z kraju. Państwa UE i NATO ewakuują swych obywateli z Afganistanu. W niedzielę premier Mateusz Morawiecki poinformował, że Polska wystawiła wizy humanitarne dla 45 osób z Afganistanu i ich rodzin, które współpracowały w naszym krajem i delegaturą UE w Kabulu.

Dziś na konferencji prasowej Morawiecki zapewnił, że polska nawiązała współpracę z Amerykanami, by sprowadzić do Polski wszystkich swoich pracowników i współpracowników z Afganistanu. - Wszystkie kraje wycofują z Afganistanu swoich przedstawicieli, pracowników, ale także współpracowników afgańskich, którzy pomagali jako tłumacze i przewodnicy. Polska także dba o tych, którzy nam pomagali, pracowali dla nas. Są samoloty wysłane do Afganistanu we współpracy z Amerykanami. Ta misja jest przygotowywana przez nasze Ministerstwo Obrony Narodowej, aby sprowadzić do kraju wszystkich, którzy powinni być sprowadzeni. Zarówno Polaków z rodzinami, jak również tych ludzi z Afganistanu, którzy współpracowali z nami - powiedział.

Jak dodał, niektórzy Afgańczycy, którzy współpracowali z Polską, "rozpierzchli się" po ofensywie talibów. - Chcę przypomnieć, że prowincja Afganistanu, którą Polacy patrolowali, została już wcześniej opanowana przez talibów. Ci, którzy tam z nami współpracowali, rozpierzchli się. Jesteśmy ich gotowi poszukiwać i przyjmować. Sprowadzimy ich do Polski i udzielimy im wiz humanitarnych - stwierdził.

Wcześniej wiceszef MSZ Paweł Jabłoński zapewnił, że polscy dyplomaci są w kontakcie z polskimi obywatelami w Afganistanie. - Wraz z naszymi partnerami z NATO i UE podejmujemy działania, żeby pomóc także osobom współpracującym z Polskim Kontyngentem Wojskowym, czy z delegacją UE w Kabulu - poinformował.

"Fasadowe" gesty

Jednak z wystawianiem wiz dla ludzi z Afganistanu, którzy współpracowali z Polską, są pewne problemy. Jak pisał na Twitterze Piotr Łukasiewicz, były ambasador Polski w Afganistanie, jedna z tych osób miała zgłosić się po wizę do ambasady RP, ale w… Indiach.

Z kolei były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen Mirosław Różański stwierdził w TOK FM, że polska dyplomacja jest w tej sprawie "fasadowa". - Nie jesteśmy skuteczni. Ten gest premiera jest populistyczny. Potrzebne jest realne zaangażowanie. Nasze siły zbrojne mają samoloty, które mogłyby dolecieć do Afganistanu i ewakuować ludzi. To jest akcja, która powinna być liczona w godzinach, najpóźniej dniach, a nie w populistycznych deklaracjach – podsumował były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych.

O pomoc Afgańczykom, którzy współpracowali w przeszłości z ambasadą RP w Kabulu, Polskim Kontyngentem Wojskowym czy organizacjami pozarządowymi, zaapelowali w niedzielę: b. ambasador RP w Afganistanie Piotr Łukasiewicz, b. szefowie MON: Tomasz Siemoniak i Bogdan Klich, b. szef MSZ Radosław Sikorski oraz założycielka Polskiej Misji Humanitarnej, obecnie europosłanka PO Janina Ochojska.

DOSTĘP PREMIUM