Opozycji uda się odwołać marszałek Witek? "Jestem coraz bardziej optymistycznie nastawiony"

Gdy Andrzej Duda mówił w niedzielę o obronie wolności słowa, zaczęły pojawiać się domysły, że prezydent może zawetować "lex TVN". Jednak zdaniem posła Krzysztofa Śmiszka szanse na to są nikłe. Znaczne większe są natomiast na to, że opozycja znajdzie osobę, która mogłaby zastąpić marszałek Witek. - Jestem coraz bardziej optymistycznie nastawiony do tego, że uda się zaproponować kandydata bądź kandydatkę - powiedział w TOK FM polityk Nowej Lewicy.
Zobacz wideo

Podczas Święta Wojska Polskiego prezydent Andrzej Duda podkreślał w przemówieniu, że będzie "stał na straży konstytucyjnych zasad", w tym zasady "wolności słowa i swobody prowadzenia działalności gospodarcze", a także "zasady prawa własności". Zapewniał też, że Polska dotrzyma "zobowiązań", również tych "wynikających z umów dwustronnych". Po tych słowach zaczęły się pojawiać domysły, że prezydent może rozważać zawetowanie "lex TVN", jednak poseł Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek ocenił, że szanse na taki scenariusz są nikłe. 

- Gdybym zamknął oczy i nie wiedział, że mówi to prezydent Duda, to bardzo mocno i głośno bym klaskał takim słowom. To są słowa, które są godne prezydenta, który powinien być strażnikiem konstytucji. Ale ja uwierzę, jak zobaczę - mówił poseł.

Jak dodał, przez ostanie sześć lat prezydent pokazywał, jak bardzo nie dba o zasady konstytucyjne. - Chciałbym zobaczyć Andrzeja Dudę, który w rzeczywistości realizuje te zapowiedzi. Nie wierzę, że zdobędzie się na jakieś odważne kroki. Być może skieruje to do Trybunału Konstytucyjnego, ale to już będzie następcza weryfikacja tej ustawy. Jeśli zdecyduje się na weto, będę w głębokim szoku - dodał. 

Czarne chmury nad Elżbietą Witek

Jacek Żakowski pytał swojego rozmówcę o to, czy opozycji uda się odwołać ze stanowiska marszałek Sejmu Elżbietę Witek. W tej sprawie doszło już do spotkania liderów ugrupowań opozycyjnych. Według nieoficjalnych informacji podczas rozmów miały paść nazwiska kandydatów na marszałka. Borys Budka mówił, że opozycja daje sobie dwa tygodnie na znalezienie większości.

Krzysztof Śmiszek deklarował, że wierzy w to, iż marszałek Witek uda się odwołać. - Widać po wczorajszych rozmowach opozycji demokratycznej, i nie tylko tej demokratycznej, że to idzie w kierunku dogadania się co do kandydata - ocenił. 

Zdaniem polityka w przypadku Elżbiety Witek mamy do czynienia z przestępstwem urzędniczym. - To był policzek nie tylko dla Wysokiej Izby, ale dla Polaków. Pani marszałek w świetle reflektorów i kamer kłamała, mówiąc, że zasięgnęła opinii pięciu prawników. Dzisiaj wychodzi na jaw, że to ani nie byli prawnicy, ani nie było spotkania, tylko były opinie prawne sprzed trzech lat - podkreślał Śmiszek. - Regulamin Sejmu jest biblią każdego posła, ale szczególne znaczenie ma dla szefowej i szefa izby - dodał. 

Przypominał również, że Lewica złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, które dotyczy przestępstwa z art. 231 Kodeksu karnego - czyli niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień na szkodę interesu publicznego. Jak czytamy w zawiadomieniu, marszałek Witek miała dopuścić się tego przestępstwa poprzez ogłoszenie przerwy po podjęciu przez Sejm rozstrzygnięcia wniosku o odroczenie obrad, a także zarządzenie reasumpcji głosowania. - Jestem coraz bardziej optymistycznie nastawiony do tego, że uda się zaproponować kandydata bądź kandydatkę, żeby zastąpić marszałek Witek - podsumował poseł Śmiszek.

DOSTĘP PREMIUM