Sienkiewicz: Uchodźców z granicy trzeba odesłać na przejścia graniczne i rozpatrzyć ich wnioski

Uchodźców na granicy polsko-białoruskiej trzeba odesłać na przejścia graniczne i tam indywidualnie rozpatrzyć ich wnioski - powiedział w czwartek w TVN24 poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz.
Zobacz wideo

Poseł KO i były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz został w TVN24 zapytany o kryzys wokół uchodźców na granicy polsko-białoruskiej.

Zaistniałą sytuację nazwał "ustawką" i przypomniał, że od dwóch miesięcy trwa kryzys białorusko-litewski i Białorusini używają w nim uchodźców jako broni. Tymczasem, jak ocenił, rząd polski interweniuje dopiero teraz.

- Nikt nie ma prawa przekraczać nielegalnie granicy polskiej. To jest prawo każdego kraju, żeby wykonywać swoje obowiązki. To jest także granica zewnętrzna Schengen i nie możemy tolerować nielegalnego jej przekraczania. Natomiast są wyznaczone punkty, w których ci ludzie mogą zostać przyjęci i rozpatrzeni indywidualnie. Nikt ich tam do tej pory nie skierował - powiedział Sienkiewicz.

Dopytywany, jak tę sytuację można rozwiązać, odpowiedział, że trzeba "zastosować prawo".

Tym zastosowaniem prawa jest, jak zaznaczył: "przyjmowanie zgłoszeń w punktach do tego przeznaczonych, czyli na przejściach granicznych". - I tam się powinno skierować tych ludzi. To jest jedna sprawa. Druga sprawa - w cywilizowanym kraju z jednej strony broni się nieprzekraczalności własnych granic, a z drugiej strony wykazuje się elementarnym humanitaryzmem wobec ludzi, którzy próbują to przekraczać. Problem polega na tym, że rząd PiS jest niezdolny do chronienia polskich granic (...), a z drugiej strony jest kompletnie głuchy na kwestie humanitarne - mówił Sienkiewicz.

Poseł KO pokazał też dane Eurostatu, dotyczące nielegalnych uchodźców w Polsce, z których wynikało, że w ostatnich latach ich liczba gwałtownie wzrosła.

- Ci nielegalni imigranci są cały czas obecni i w stosunku do poprzednich rządów ich liczba wzrosła przez cztery lata o 100 procent. Niech rząd nie mówi, jaką mamy piękną bezpieczną granicę, jacy oni są dzielni i jak szybko rozwijają druty kolczaste - powiedział Sienkiewicz.

32 obywateli Afganistanu od 11 dni koczuje w Usnarzu Górnym w lesie przed granicą Białorusi z Polską. Zdaniem przedstawicieli rządu zwiększenie liczby cudzoziemców na granicy jest konsekwencją celowych działań prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

Jak wskazała rzeczniczka Straży Granicznej, "rok temu na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, a w tym roku już około 780 cudzoziemców. Odnotowaliśmy też w tym roku ponad 2000 prób nielegalnego przekroczenia granicy".

DOSTĘP PREMIUM