Prezydent zawetuje "lex TVN"? Jan Duda: Mój syn będzie chronił wolność słowa

Spekulacje na temat ewentualnego prezydenckiego weta ws. "lex TVN" pojawiły się po deklaracjach Andrzeja Dudy, złożonych podczas Święta Wojska Polskiego. Teraz głos w tej sprawie zabrał Jan Tadeusz Duda, ojciec prezydenta. - Prezydent nie chce ograniczać debaty publicznej i wolności słowa. I uważa, że stacja TVN powinna funkcjonować - zapewnił w rozmowie z se.pl.
Zobacz wideo

Podczas niedawnego Święta Wojska Polskiego prezydent Andrzej Duda podkreślał w przemówieniu, że będzie "stał na straży konstytucyjnych zasad", w tym zasady "wolności słowa i swobody prowadzenia działalności gospodarcze", a także "zasady prawa własności". Zapewniał też, że Polska dotrzyma "zobowiązań", również tych "wynikających z umów dwustronnych". Po tych słowach zaczęły się pojawiać domysły, że prezydent może rozważać zawetowanie "lex TVN",

Do sprawy odniósł się również Jan Tadeusz Duda. - Prezydent nie dopuści do likwidacji TVN. Uważa, że jest to głos wprawdzie ostry, mało obiektywny, ale przedstawiający inne racje i w związku z tym pożyteczny w debacie publicznej. Prezydent nie chce ograniczać debaty publicznej i wolności słowa. I uważa, że stacja TVN powinna funkcjonować. I jest ona potrzebna - powiedział w rozmowie z se.pl ojciec prezydenta. 

Jak czytamy dalej, Jan Tadeusz Duda sugerował, że ustawa w obecnej formie "najpewniej byłaby zawetowana", a prezydent "jest zatroskany o pluralizm medialny i nie pozwoli, żeby ograniczać wolność słowa". - TVN spełnia swoją społeczną rolę, jest głosem jakiejś część społeczeństwa. I mój syn będzie chronił wolność słowa w Polsce - stwierdził ojciec prezydenta. 

PiS liczy na Andrzeja Dudę 

Politycy PiS liczą jednak na podpis prezydenta. - Jesteśmy na tym etapie procesu legislacyjnego, kiedy nie jest jeszcze wiadomym, w jakim kształcie ustawa trafi na biurko pana prezydenta. (...) Pan prezydent nie będzie chciał przychylać się do przedłużania sytuacji, kiedy polskie prawo jest omijane i kiedy praworządność nie jest przestrzegana, kiedy w zasadzie z polskiego państwa, z zapisów obowiązujących od 2004 r., kpi się - mówiła w Polskim Radiu posłanka i członkini Rady Mediów Narodowych Joanna Lichocka.

Dodała, że "liczy oczywiście na to, że pan prezydent jako głowa państwa stanie na straży polskiego prawa, ale też polskiego ładu medialnego, który jest regulowany prawem od początku III RP". - Ta nowelizacja jest uszczelnieniem przepisu istniejącego od 2004 r. – podkreśliła posłanka PiS.

Jednak Mariusz Walter, założyciel TVN, ocenił, że w sprawie kontrowersyjnych przepisów uchwalonych przez Sejm, nie ma co liczyć na prezydenta. - On w swoim pierwszym wystąpieniu po elekcji stwierdził, że jest niezłomny. Patrząc na jego prezydenturę, to nie było to sformułowanie bliskie prawdy. Mało było decyzji, które mogłyby być świadectwem niezłomności, dużo dłużej wyliczałbym zaniechania - stwierdził w TOK FM. 

Przypomnijmy, koncesja TVN24 obowiązuje do 26 września 2021 r. TVN wniosek o jej przedłużenie złożył w KRRiT na początku lutego 2020 r. Projektem nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji ma na początku września zająć się Senat. Ustawa PiS, która ma zmusić amerykański koncern Discovery do sprzedaży stacji, to zdaniem opozycji nic innego jak atak na niezależność mediów i próba zamknięcia telewizji krytycznej wobec rządzących.

DOSTĘP PREMIUM