"Bezmyślność wygrywa z odpowiedzialnością". Wąsik krytykuje wizyty polityków w Usnarzu Górnym

Każda promująca własną osobę wizyta polityka przy granicy realizuje scenariusz napisany przez Alaksandra Łukaszenkę - stwierdził wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Przez działania niektórych polityków, w jego ocenie, strona białoruska dłużej będzie przetrzymywała ludzi przy granicy z Polską.
Zobacz wideo

Maciej Wąsik odniósł się w ten sposób do wywiadu posła Lewicy Macieja Koniecznego w Polsat News. Konieczny, który od wczoraj (19 sierpnia) jest w Usnarzu Górnym, opisywał sytuację koczujących przed polsko-białoruską granicą cudzoziemców.

"Im częściej będzie pojawiał się tam poseł @_mkonieczny, tym dłużej strona białoruska będzie przetrzymywała tych ludzi przy granicy z Polską. Każda promująca własną osobę wizyta polityka przy granicy, realizuje scenariusz napisany przez AL. Bezmyślność wygrywa z odpowiedzialnością" - napisał na Twitterze wiceszef MSWiA.

Na pytanie internauty, czy przekazał to samo prezesowi Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robertowi Bąkiewiczowi i "Straży Narodowej", Wąsik odpowiedział, że "dotyczy to wszystkich". O tym, że "Straż Narodowa" pojechała na granicę polsko-białoruską, Bąkiewicz informował obficie na Twitterze.

Kryzys na polsko-białoruskiej granicy

Piątek to 12. dzień, w którym 32 obywateli Afganistanu, w tym cztery kobiety i 15-letnia dziewczyna, koczują w Usnarzu Górnym, w lesie na granicy polsko-białoruskiej. Kilkunastu strażników okrążyło obóz kordonem, po stronie polskiej stoi sześć pojazdów. Po stronie białoruskiej widać 10 uzbrojonych żołnierzy. Przedstawiciele polskiego rządu podkreślają, że cudzoziemcy są na terytorium Białorusi, a reżim Łukaszenki wykorzystuje ich jako polityczne narzędzie.

W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Najwięcej osób trafiło dotąd na Litwę, która zarzuciła Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na jej terytorium w ramach "wojny hybrydowej".

Po tym, jak Litwa przyjęła przepisy, umożliwiające jej służbom granicznym odsyłanie migrantów na Białoruś, ich grupy przekierowały się na granicę z Łotwą i Polską. Również Łotwa podjęła decyzję o odsyłaniu migrantów i wprowadziła na granicy stan sytuacji wyjątkowej. W czwartek szefowa litewskiego MSW Agne Bilotaite, po ponad dwóch tygodniach stosowania taktyki zawracania migrantów, poinformowała, że sytuacja się stabilizuje. Szacuje się, że od tego czasu nie wpuszczono na Litwę ponad 1,5 tys. osób.

Polska Straż Graniczna wskazuje, że w całym ubiegłym roku na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, które nielegalnie przekroczyły granice. W tym roku to już około 780 cudzoziemców. SG odnotowała dotychczas ponad 2 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy, z czego ok. 1 350 próbom pogranicznicy zapobiegli.

DOSTĘP PREMIUM