Kamiński: Trwa napór na naszą granicę, ponad 450 prób przekroczenia

- Trwa cały czas napór na naszą granicę. Minionej doby 152 osoby usiłowały przekroczyć granicę. W okresie wprowadzenia stanu wyjątkowego mieliśmy do czynienia z 457 próbami nielegalnego przekroczenia granicy - poinformował w poniedziałek szef MSWiA Mariusz Kamiński.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że prób nielegalnego przekraczania granicy z Białorusią i współpracy z przemytnikami strona polska zidentyfikowała "bardzo wiele". Według niego Białorusini "miejsc nielegalnego przekraczania granicy planowali stworzyć więcej".

- Zatrzymujemy osoby, które są niestety prawdopodobnie na służbie Białorusi i które - współpracując z tym służbami - współpracują z reżimem Łukaszenki. Starają się przerzucić do Polski imigrantów w sposób nielegalny - powiedział Morawiecki. Stwierdził też, ze strona polska wie, iż "służby białoruskie zaopatrują migrantów w specjalne środki, żywność i pomagają im w ich próbach przedarcia się na terytorium Polski".

- Po raz kolejny apelujemy do władz Białorusi o zaprzestanie tych prób i o przyjęcie naszej pomocy humanitarnej, która w wielu miejscach czeka na możliwość przedostania się przez granicę Białoruską - powiedział.

Szef rządu przypomniał też, że 10 września rozpoczną się rosyjskie ćwiczenia wojskowe Zapad-2021, które "mogą wiązać się z licznymi prowokacjami". Relacjonował, że słyszane były wybuchy po stronie białoruskiej, blisko granicy z Polską. - Dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu wyjątkowego - tłumaczył Morawiecki.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński podał, że "jeśli chodzi o minioną dobę, 152 osoby usiłowały przekroczyć granicę". - W zasadzie w stu procentach próby te zostały uniemożliwione przez naszych funkcjonariuszy i żołnierzy. Tylko w jednym przypadku - obywatelki Konga, którą znaleziono w pasie granicznym ze skręconą nogą - ta osoba została zatrzymana i została podjęta niezbędna pomoc medyczna udzielona tej osobie - poinformował Kamiński.

Szef MSWiA zaznaczył, że "jeśli chodzi o okres wprowadzenia stanu wyjątkowego, to mieliśmy do czynienia z 457 próbami nielegalnego przekroczenia naszej granicy". - W 443 przypadkach próby te zostały uniemożliwione, zatrzymano 13 osób - w tym 12 obywateli Iraku i wspomnianą obywatelkę Konga - wyliczał.

Rekompensaty dla przedsiębiorców

Podczas konferencji Morawiecki poinformował też, że w związku ze stanem wyjątkowym przy granicy z Białorusią, przedsiębiorcy działający na tym terenie "będą mieli skompensowane swoje straty". Dodał, że odpowiedni projekt ustawy w tej sprawie trafi do Sejmu.

Kamiński doprecyzował, że rząd zapewni rekompensaty "w wysokości 65 proc. udokomentowanego przychodu uzyskiwanego w ostatnich 3 miesiącach poprzedzających wprowadzenie stanu wyjątkowego". Rekompensaty mają być wypłacane przez wojewodów.

Stan wyjątkowy w pasie przygranicznym

W czwartek w pasie przygranicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, zaczął obowiązywać stan wyjątkowy. Obejmuje on 183 miejscowości. Zgodnie z rozporządzeniem prezydenta - stan wyjątkowy został wprowadzony na 30 dni, tak jak chciała tego Rada Ministrów. Zgodnie konstytucją prezydent w ciągu 48 godzin od podpisania rozporządzenia ws. stanu wyjątkowego musi przesłać je do Sejmu.

Choć rozporządzenie prezydenta już obowiązuje, posłowie muszą je niezwłocznie rozpatrzyć. Następnie mogą też w drodze uchwały uchylić rozporządzenie i znieść stan wyjątkowy. Uchwałę taką Sejm przyjmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się w poniedziałek o 16.30.

Uzasadniając wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym, rząd argumentował to sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową", używając do tego migrantów, a także zbliżającymi się manewrami wojskowymi Zapad. Wskazywano, że Polska musi zapewnić bezpieczeństwo swojej wschodniej granicy, która jest jednocześnie granicą UE. Jednak wielu polityków opozycji przekonywało, że stan wyjątkowy jest wprowadzony głównie po to, by "odciąć" opinię publiczną od informacji na temat sytuacji uchodźców (m.in. w Usnarzu).

DOSTĘP PREMIUM