Kancelaria premiera nadal niezabezpieczoną pocztą stoi? Reporter TOK FM pokazał zdjęcie

Pozostawiony służbowy laptop z otwartą pocztą Gmail - takie zdjęcie na konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zrobił reporter TOK FM Szymon Kępka. Rzecz wydarzyła się kilka miesięcy po ataku na skrzynkę szefa KPRM Michała Dworczyka. Pod postem dziennikarza pojawiły się pytania, czy afera mailowa niczego nie nauczyła pracowników administracji rządowej.
Zobacz wideo

Od wybuchu afery mailowej minęły trzy miesiące. Dzięki atakowi hakerów cała Polska (u nie tylko) dowiedziała się, że nie tylko szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk w sprawach służbowych korzysta z prywatnej poczty.

Na platformie Telegram zaczęły być publikowane m.in. rozmowy dotyczące użycia wojska wobec uczestniczek Strajku Kobiet. Każdy mógł też tam przeczytać maile na temat ewentualnego wprowadzenia godziny policyjnej 31 grudnia 2020 roku czy udziału Przemysława Czarnka w kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy.

Choć minister Dworczyk zapewniał, że żaden z tych maili nie miał charakteru niejawnego, zastrzeżonego ani tajnego, to ich wyciek skończył się kryzysem wizerunkowym rządu, który premier próbował zażegnać, zwołując niejawne posiedzenie Sejmu, na którym mówił o cyberatakach na członków rządu. W specjalnym oświadczeniu wicepremier ds. bezpieczeństwa stwierdził, że "atak cybernetyczny został przeprowadzony z terenu Federacji Rosyjskiej". Z kolei sam Dworczyk – według doniesień mediów – miał zostać jednym z pierwszych kandydatów do dymisji przy ewentualnej rekonstrukcji rządu.

Okazuje się, że afera niekoniecznie zrobiła wrażenie na pracownikach administracji państwowej i nie przełożyła się na wzrost ostrożności. Reporter TOK FM w poniedziałek (6 września) w KPRM zrobił zdjęcie służbowego laptop pracownika kancelarii premiera, z otwartą pocztę Gmail w roli głównej.

"O rany" - złapała się za głowę Anna Mierzyńska, analityczka, która zajmuje się dezinformacją w Internecie:

"Wow, dalej gmail? A dodatkowo zostawić niezabezpieczonego kompa podczas publicznych wydarzeń? I to ekranem do widzów? Ktoś tu powinien ogarnąć jakiekolwiek podstawy bezpieczeństwa i robienia wydarzeń. Straszna amatorszczyzna" - dodała inna z osób, komentująca wpis dziennikarza TOK FM.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM