Szymon Hołownia o karach dla Polski: Kaczyńskiemu po prostu zaczynają kończyć się pieniądze

Zdaniem Szymona Hołowni, Prawo i Sprawiedliwość może mieć poważne kłopoty, jeśli Polska dalej będzie tracić pieniądze z Unii albo otrzymywać kolejne kary. - Niektórzy przymykali oko na działania PiS, bo ono rozdawali kasę. A tu się nagle okaże, że kasa się nie zgadza. Szkoda tylko, że to się wszystko dzieje naszym kosztem. Bo to my będziemy wykrwawieni, a nie Kaczyński - powiedział w TOK FM lider Polski 2050.
Zobacz wideo

Komisja Europejska zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o nałożenie kar finansowych na Polskę. 14 lipca Polska została zobowiązana przez TSUE do "natychmiastowego zawieszenia" stosowania przepisów krajowych odnoszących do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Według KE Polska nie podjęła niezbędnych środków w celu wdrożenia tej decyzji.

- To nie jedyny prawny i finansowy problem, jaki z Unią Europejską ma polski rząd - komentował w TOK FM Szymon Hołownia. Przypomniał spór z Czechami o kopalnię w Turowie (Polska została zobowiązana do zawieszenia wydobycia) i groźbę, jaka wisi nad województwami, które przyjęły tzw. uchwał anty-LGBT. "GW" informowała wczoraj, że Komisja Europejska zawiesiła rozmowy z Małopolską, Lubelszczyzną, województwami: świętokrzyskim, łódzkim i podkarpackim w sprawie wypłat środków z programu REACT-EU do czasu, aż uchwały nie zostaną zniesione. Zamrożonych jest łącznie ponad 126 mln euro, czyli ponad pół miliarda złotych.

- Jak się to wszystko pozbiera, to robią się z tego grube setki miliardów złotych. Kaczyńskiemu po prostu zaczynają kończyć się pieniądze. A jeśli się skończą, to [prezes PiS] będzie miał do wyboru: albo łupić nas jeszcze bardziej, albo pieniądze drukować, a w ten sposób nakręcać inflację - mówił Szymon Hołownia.

Lider Polski 2050 zwracał uwagę, że "język pieniędzy" rozumieją wszyscy. - Możemy zgadzać się lub nie w kwestiach ideologicznych czy światopoglądowych, ale jak nam zrobią podwyżkę cen śmieci albo, jak się okazuje, że żywność drożeje na potęgę, (...) a nasze 500 plus to w rzeczywistości jest już 420 zł, to może się okazać, że ta władza zacznie się kończyć. Bo ludzie uznają, że oni po prostu nie dowożą celów finansowych - wyjaśnił gość Mikołaja Lizuta.

Hołownia zwrócił uwagę, że do tej pory wielu wyborców na działania Prawa i Sprawiedliwości związane np. z naruszaniem praworządności przymykało oko i pozwalało rządzącym na więcej, bo rozdawali kasę. - A tu się nagle okaże, że kasa się nie zgadza. Szkoda tylko, że to się wszystko dzieje naszym kosztem. Bo to my będziemy wykrwawieni, a nie Kaczyński - skwitował polityk. 

DOSTĘP PREMIUM