Kukiz o swoich krytykach: Oni żyją dla pieniędzy, ja dla idei. To są cele wyższe

- Mógł upaść ten rząd, a razem z nim moje postulaty. Przez jedną durną reasumpcję mam sobie osiem lat życia i nadziei na to, by obywatele zrobili krok w kierunku normalnego życia, marnować? - pytał w RMF FM Paweł Kukiz. - Jak wchodzę do szamba, żeby je osuszyć, to proszę się nie spodziewać, że będę pachniał - dodał.
Zobacz wideo

- To są dwa różne światy. Oni żyją dla pieniędzy, ja dla idei - powiedział RMF FM Paweł Kukiz, odnosząc się do kwestii krytyki ze strony części środowiska artystycznego, jaka spadła na niego po głosowaniu ws. "lex TVN" i reasumpcji na sierpniowym posiedzeniu Sejmu. - Ja mam mało przyjaciół. Nigdy nie miałem numeru telefonu do Janusza Panasewicza, bo nie mam po prostu numerów do ludzi, którzy karierę zaczynają na festiwalu piosenki radzieckiej - oświadczył. 

- Mógł upaść ten rząd, a razem z nim moje postulaty. Przez jedną durną reasumpcję mam sobie osiem lat życia i nadziei na to, by obywatele zrobili krok w kierunku normalnego życia, marnować? - pytał polityk. Dodał, że "wie, że to wyglądało, jak wyglądało". - Za cały ten klimat mogę państwa przeprosić, natomiast to są cele wyższe. Jak wchodzę do szamba, żeby je osuszyć, to proszę się nie spodziewać, że będę pachniał - zwrócił się do słuchaczy Kukiz.

Jak zaznaczył lider Kukiz'15, umówił się z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim, że jeżeli ten "podbierze" mu któregokolwiek posła (koło Kukiz'15 liczy obecnie czterech), to nie będzie mógł więcej liczyć na głos Kukiza.

Muzyk i polityk zwrócił się również do lidera PO Donalda Tuska, który podczas debaty na Campusie Polska Przyszłości ogłosił, że jedną z pierwszych decyzji, którą podjąłby, stojąc na czele większości parlamentarnej, byłaby zgoda na wprowadzenie związków partnerskich w Polsce.

- W tej chwili wspólnie z opozycją możemy rozpisać referendum, które przedyskutuje sprawy światopoglądowe - jak nauka religii w szkołach czy właśnie związki partnerskie - i na bazie wyników tego referendum napisać ustawę w danej kwestii; a jeśli marszałek Witek taką ustawę będzie mroziła, to wtedy możemy porozmawiać o jej odwołaniu - powiedział.

Paweł Kukiz głosował razem z PiS za "lex TVN"

Przypomnijmy, w sierpniu w Sejmie czterej posłowie Kukiz'15 najpierw zagłosowali za odroczeniem obrad Sejmu, a potem gdy odbyła się reasumpcja tego głosowania, trzech z nich, w tym Paweł Kukiz, opowiedziało się przeciwko odroczeniu. Obrady były kontynuowane i trzech posłów ugrupowania, w tym Kukiz, poparło przygotowane przez PiS zmiany w tzw. ustawie medialnej, czyli "lex TVN". Te wydarzenia wywołały falę krytycznych komentarzy pod adresem Kukiza.

Paweł Kukiz tłumaczył się z tego głosowania wielokrotnie.  - Owszem, sprzedałem się. Ale nie za pieniądze tylko za ustawy, które będą służyć wszystkim Polakom - napisał na Facebooku. - Nigdy nie chciałem, nie chcę i chcieć nie będę posad, ministerstw, synekur ani dla siebie, ani dla naszych posłów, ani naszych rodzin, znajomych. Dla nikogo. I od nikogo - zapewniał. 

Zapowiadał również pozwy, m.in. przeciwko Radosławowi Sikorskiemu, który powiedział, że "Paweł Kukiz jest albo kompletnym durniem, który nie rozumie, co się dzieje, albo sprzedajną szmatą". Kukiz pozwem straszył również Onet, od którego domagał się zaniechania naruszania jego dobrego imienia. - Nigdy nie pogodzę się z oskarżaniem mnie o korupcję, z którą przyszedłem walczyć - tłumaczył lider Kukiz'15.

Poza tym ostatnio Paweł Kukiz znów stanął po stronie rządu i poparł wprowadzenie stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią.  - Nie ma naszej zgody na próby nielegalnego przekroczenia granicy Państwa, na niszczenie zasieków a przede wszystkim nie ma zgody na prowokacje, których skutki przy obecnej sytuacji geopolitycznej mogą okazać się fatalne - mówił w imieniu klubu Kukiz'15-Demokracja Bezpośrednia poseł Jarosław Sachajko. 

DOSTĘP PREMIUM