Co ze spotkaniem prezydentów Dudy i Bidena? "Nie zabiegaliśmy o to"

Informacja, jakoby Kancelaria Prezydenta zabiegała o spotkanie Andrzeja Dudy z prezydentem USA Joe Bidenem na marginesie Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, jest nieprawdziwa - powiedział szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Jak dodał, strona polska nie występowała o takie spotkanie.
Zobacz wideo

RMF FM podało w środę na Twitterze, że "Kancelaria Prezydenta usilnie zabiega o spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem USA Joe Bidenem na marginesie Sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych".

- To jest wiadomość nieprawdziwa, nie występowaliśmy o takie spotkanie. Nie występowały o nie również ani Ambasada w Waszyngtonie, ani przedstawicielstwo przy ONZ w Nowym Jorku - powiedział PAP szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

- Jest planowanych 8-9 spotkań prezydenta z przywódcami wielu krajów z kilku regionów świata, są to w większości kraje, z którymi mamy bieżące interesy do omówienia. Wizyta prezydenta w Stanach Zjednoczonych jest ustalona, prezydent będzie w Nowym Jorku, do Waszyngtonu się nigdy nie wybierał. Oczywiście prezydent wystąpi też przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ - dodał.

Chłodne relacje między Bidenem i Dudą

Eksperci od polityki międzynarodowej zwracają uwagę, że pomiędzy Andrzejem Dudą i Joe Bidenem panują raczej chłodne stosunki. Na antenie TOK FM mówił o tym m.in. Eugeniusz Smolar, komentując sytuację z czerwca, gdy na szczycie NATO w Genewie, prezydent USA znalazł ledwie kilka minut dla Andrzeja Dudy na rozmowę, która w dodatku odbyła się na korytarzu. - To już jest otwarty despekt i wyraz dezaprobaty - oceniał ekspert.

W marcu głośno było też o tym, że w Pałacu Prezydenckim cały czas czeka się na telefon od Joe Bidena z zaproszeniem do wizyty w USA dla polskiego prezydenta. Warto przypomnieć, że rządzący nad Wisłą z dużą rezerwą odnosili się do szans wyborczych Bidena, dość jawnie kibicując reelekcji Donalda Trumpa. 

Po wyborze Joe Bidena na stanowisko prezydenta USA Andrzej Duda dość długo wstrzymywał się z gratulacjami. Po tym, jak spływające z poszczególnych stanów informacje dotyczące wyników głosowania pokazały, że to Biden będzie prezydentem USA, Andrzej Duda pogratulował mu... jedynie udanej kampanii wyborczej. List gratulacyjny wysłano dopiero w grudniu, po zakończonym głosowaniu Kolegium Elektorów.

DOSTĘP PREMIUM