Dziewięć milionów Polaków ma przestać płacić PIT. Ekspert: Drastyczny spadek dochodów gmin

Premier Morawiecki zapowiedział zmiany, które pozwolą na to, by 9 mln Polaków przestało płacić PIT. Te zmiany mogą ucieszyć podatników, ale włodarzy gmin już niekoniecznie. - Bo jeśli w niektórych gminach większość osób przestanie płacić PIT, to może nastąpić drastyczny spadek dochodów - zauważył w TOK FM prof. Dominik Gajewski z Zakładu Prawa Podatkowego SGH.
Zobacz wideo

Rząd przyjął w środę projekty reform w ramach "Polskiego Ładu", które oznaczają historyczną obniżkę podatków - oświadczył po posiedzeniu rządu premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, w projekcie podwyższono kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł i próg podatkowy z 85 tys. do 120 tys. zł. Szef rządu zaznaczył, że zmiany pozwolą na to, by 9 mln Polaków przestało płacić PIT. Wśród tych osób będzie 90 proc. rencistów i emerytów. Dziś podatki płaci się od kwoty 3 tys. zł, za wyjątkiem najmniej uposażonych, którzy płacą od 8 tys. zł. - Zmiana zasadnicza to poziom 30 tys. zł zarobków rocznie, od których będzie się płaciło w Polsce podatki - zapowiedział dziś premier. - W ten sposób "Polski Ład" stanie się systemową zmianą, w wyniku której 16,5 mld zł zostanie w kieszeniach Polaków - podkreślił Mateusz Morawiecki.

Te zmiany mogą ucieszyć podatników, ale - jak zauważył w TOK FM prof. Dominik Gajewski z Zakładu Prawa Podatkowego SGH - włodarzy gmin już niekoniecznie. Bo - jak wyjaśniał - jeśli w niektórych gminach większość osób przestanie płacić podatek dochodowy, "może to zmrozić samorządowców". - Pamiętajmy, że podatki dochodowe to w dużej części pieniądze gmin i jeśli nie zostaną wprowadzone jakieś rozwiązania, które miałyby to rekompensować, to będzie drastyczny spadek dochodów gmin - zauważył.

Podatek od korporacji

Premier zapowiedział też, że rząd wdroży minimalny podatek dochodowy od wielkich korporacji, które nie płacą w Polsce CIT-u. Jak mówił, są dziś wielkie korporacje, które ten podatek płacą na bardzo niewielkim poziomie. Dzięki "daninie od korporacji międzynarodowych" budżet państwa ma zyskać ok. 2 mld zł. - Trudno tutaj bardzo dokładnie prognozować, ale to będą środki, które będą przeznaczone na inwestycje, a także na politykę społeczną prowadzoną przez nasz rząd - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Prof. Gajewski nazwał tę zapowiedź "absolutnym zaskoczeniem", bo - jak zauważył - do tej pory nie było mowy o podatku od międzynarodowych korporacji. - Jednak mam wrażenie, że rzucane są propozycje bez dokładnej oceny, co z tego może wynikać. Propozycja wprowadzenia podatku od międzynarodowych korporacji wydaje się być dużym wydarzeniem, natomiast pytanie, na ile on będzie skuteczny. Bo wiemy, że międzynarodowe korporacje mają wypracowane mechanizmy unikania opodatkowania - powiedział.

Zwrócił również uwagę, że takiego podatku od międzynarodowych korporacji nie ma w Europie. - Stąd jestem ciekawy, jak to będzie wyglądało w szczegółach, bo w nich diabeł tkwi - mówił.

Jak dodał, sektor bankowy nie będzie w ten sposób opodatkowany. - Dlaczego? Być może wynika to z tego, że funkcjonuje już tzw. podatek bankowy. Trudno powiedzieć, dlaczego wyłączono tę grupę podatników (z dodatkowych obciążeń) - zakończył gość Pawła Sulika.

DOSTĘP PREMIUM