Suski tłumaczy się ze słów o UE. I wskazuje analogie do czasów sprzed wojny. "Nie jesteśmy podludźmi"

Najpierw poseł Marek Suski zapowiedział, że "będziemy walczyć z okupantem brukselskim". Teraz w RMF FM wyjaśnił, o co w tej wypowiedzi chodziło.
Zobacz wideo

W RMF FM zapytano posła PiS o to, czy UE jest taka sama, jak okupanci z czasów II wojny światowej. - Ja nie mówię, że jest taka sama, ale pewne elementy pojawiły się takie, jak przed II wojną światową - zaczął Marek Suski. - Też mówiono, że mamy oddać eksterytorialny korytarz, a teraz żądają od nas, że wyższość prawa europejskiego nad prawem polskim, a jak nie to zostaniemy ukarani. Jak Polska nie padnie na kolana, nie stanie się pewnym landem, to będziemy karani - ocenił polityk partii rządzącej.

- Mamy zrezygnować z naszej suwerenności, bo czym jest uznanie wyższości prawa europejskiego nad prawem polskim? To jest rezygnacja z suwerenności i temu się trzeba przeciwstawić - dodał.

- Użyłem rzeczywiście ostrych słów po to właśnie, żeby dotarło to do Brukseli, że my się nie zgodzimy na takie traktowanie, bo nie jesteśmy podludźmi i nie będziemy się godzić na to, że będziemy gorzej traktowani jak inne narody w Unii Europejskiej i to są pewne analogie - podkreślił Suski. - Powinniśmy się przed tym bronić, twardo, zdecydowanie - mówił.

Polityk PiS zaznaczył, że jest za tym, aby Polska była w Unii Europejskiej, ale na partnerskich zasadach. - Nie na zasadach gorszego narodu, który jest czymś gorszym, co można kopać, straszyć, zagładzać itd. - zaznaczył.

Kontrowersyjne zdania na temat okupanta brukselskiego padły w Radomiu podczas uroczystości 76. rocznicy uwolnienia żołnierzy Armii Krajowej z więzienia UB.  - Polska walczyła w czasie II wojny światowej z jednym okupantem, walczyła z okupantem sowieckim, będziemy walczyć z okupantem brukselskim - mówił poseł Suski.

DOSTĘP PREMIUM