"Moda na witkowanie w Sejmie trwa!". PiS przegrywa głosowanie i je anuluje

Moda na "witkowanie" w Sejmie trwa! - tak czwartkową sytuację w Sejmie skomentował poseł KO Marek Sowa. Chodzi anulowane przez PiS głosowanie nad projektem ustawy zmieniającym zasady ustalania dochodów samorządu w związku z rządowym programem "Polski Ład".
Zobacz wideo

W czwartek odbyło się wspólne posiedzenie Komisji Finansów Publicznych i Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Komisje sejmowe zajmowały się projektem ustawy zmieniającej zasady ustalania dochodów samorządów w związku ze zmianami podatkowymi wprowadzonymi przez rządowy program "Polski Ład".

W trakcie prac połączonych komisji doszło do przyjęcia propozycji złożonej przez posłów opozycji - Jacka Protasa (KO) i Michała Gramatykę (Polska 2050) - dotyczącej zwiększenia udziału samorządów w podatkach PIT i CIT, co dawałoby włodarzom samorządów dodatkowe 4 mld zł wsparcia. Za tą poprawką nieoczekiwanie zagłosowała większość posłów.

PiS ogłosiło przerwę po tym, jak przedstawiciele Biura Legislacyjnego Sejmu zwrócili uwagę, że powstała niespójność związana z wielkością udziału samorządów we wpływach z podatków.

Po przerwie poseł Włodzimierz Tomaszewski (PiS) złożył wniosek o powrocie do rozpatrywania sprawy. Jego akceptacja sprawiła, że komisje cofnęły się do momentu sprzed głosowania wniosku, a następnie go odrzuciły.

Moda na "witkowanie" w Sejmie trwa! Po przerwie posłowie PiS ponownie przegłosowali przyjętą już poprawkę i odrzucili nowe, wyższe udziały JST w podatku PIT - napisał na Twitterze Marek Sowa z KO.

"Witkowanie na Komisji Finansów Publicznych. PiS przegrał głosowanie, przerwa, ściąganie posłów i ponowne głosowanie. Samorządy mogły mieć więcej pieniędzy na szkoły, przedszkola, placówki ochrony zdrowia, chodniki i drogi - mogły, gdyby nie pisowcy - napisał poseł Lewicy Tomasz Trela.

Słynna reasumpcja marszałek Witek

Termin "witkowanie" wzięło się od decyzji Elżbiety Witek z 11 sierpnia, kiedy to marszałek Sejmu zarządziła reasumpcję po przegranym głosowaniu nad odroczeniem obrad. Sejmowa większość najpierw poparła zgłoszony przez Władysława Kosiniaka-Kamysza wniosek o przerwę w obradach do 2 września, jednak później trzej posłowie Kukiz'15 (Paweł KukizJarosław Sachajko i Stanisław Żuk) oświadczyli, że pomylili się w głosowaniu. Po tym, jak został zgłoszony wniosek o reasumpcję, marszałek Sejmu zarządziła powtórkę głosowania, które przebiegło już po myśli Prawa i Sprawiedliwości.

Reasumpcja głosowania oburzyła posłów opozycji, którzy podkreślali, że po przegłosowaniu odroczenia obrad marszałek Witek powinna była zakończyć posiedzenie, a nie poddawać pod głosowanie wniosku o reasumpcję. Powtórzenie głosowania, które umożliwiło dalsze prace Sejmu, wywołało kontrowersje m.in. dlatego, że posłowie uchwalili potem zmiany w ustawie o radiofonii i telewizji.

Uzasadniając decyzję o reasumpcji głosowania w sprawie odroczenia obrad Sejmu, marszałek Witek mówiła, że zasięgnęła pięciu opinii prawnych. Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński ujawnili, że opinie te pochodzą z 2018 r. i dotyczyły reasumpcji głosowania nad zgodą na zatrzymanie ówczesnego posła PO Stanisława Gawłowskiego.

DOSTĘP PREMIUM