Unia w spisku z Tuskiem szantażuje Polskę? "Chciałby się zaprezentować jak zbawiciel"

Brak akceptacji KE dla Krajowego Planu Odbudowy to - jak przekonywała w TOK FM Aleksandra Rybińska - "gra na presję polityczną wywieraną na polski rząd w nadziei, że go to osłabi". Dziennikarka "Sieci" i wpolityce.pl poświęciła też kilka zdań Donaldowi Tuskowi. - Słabo mu idzie - podsumowała.
Zobacz wideo

Polski Krajowy Plan Odbudowy wciąż nie został zatwierdzony przez organy Unii Europejskiej. A bez tego nie mamy co liczyć na miliardy z Funduszu Odbudowy. Do wielu kraj pieniądze już trafiły i są przeznaczane na odbudowę państw po pandemii koronawirusa. Np. w miniony piątek Słowenia otrzymała 230 mln euro.

Polska powinna otrzymać około 58 mld euro. Unijni urzędnicy przekonują, że przyczyną przeciągających się negocjacji z Warszawą na temat KPO jest kwestia dyskusji na temat wyższości prawa unijnego nad krajowym, która właśnie toczy się w Polsce.

Zdaniem Aleksandry Rybińskiej inne państwa Unii nie zgodzą się na to, by nasz kraj pieniędzy nie otrzymał w ogóle. Byłby to niebezpieczny precedens.

- To po prostu przeciągnie struny. Gra na presję polityczną wywieraną na polski rząd w nadziei, że go to osłabi, na co zresztą liczy też nasza krajowa opozycja. Skoro nie można wygrać wyborów metodą tradycyjną, to trzeba liczyć na to, że Bruksela pomoże - komentowała w TOK FM publicystka "Sieci" i wpolityce.pl.

Opinia ta zadziwiła nieco Pawła Wrońskiego z "Gazety Wyborczej". - Czy pani też uważa, że całe to zamieszanie z KPO to jest element spisku Donalda Tuska, żeby pozbawić PiS władzy? - dopytywał.

Publicystka "Sieci" odparła, że "nie przypisywałaby panu Tuskowi aż takich możliwości". - To byłaby zdecydowana przesada - stwierdziła.

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska przypomniała, że Donald Tusk sugerował, iż stara się wpłynąć na unijnych polityków, by pieniędzy dla Polski nie zostały wstrzymane. - Bo on by chciał się zaprezentować jako zbawiciel. Jest nieudolny rząd, a on załatwia pieniądze z Brukseli. Na razie mu słabo idzie - oceniła Rybińska. Podsumowując, stwierdziła, że jesteśmy świadkami gry politycznej.

DOSTĘP PREMIUM