Negocjacje w Pradze w sprawie Turowa. Czy dojdzie do porozumienia?

O 10 w Pradze ma ruszyć 13. tura rozmów z Czechami w sprawie kopalni Turów. Strona polska liczy, że uda się wynegocjować porozumienie. Zgodnie z decyzją TSUE Polska ma płacić 500 tys. euro dziennie za to, że nie zaprzestała wydobycia węgla w kopalni.
Zobacz wideo

W składzie polskiej delegacji, która negocjować będzie w Pradze, znaleźli się m.in. przedstawiciele resortu spraw zagranicznych i środowiska.

Wczoraj wiceszef polskiego MSZ przekazał czeskiemu ambasadorowi, że propozycja przekazania środków związanych z pomocą regionowi, którego dotyczy wpływ kopalni Turów, jest ciągle aktualna. Chodzi o nawet 50 mln euro. Te pieniądze trafiłby do Czechów. A przedstawiciele Polski powtarzają często, że kary nałożone przez TSUE trafią do Komisji Europejskiej. Przypomnijmy, że właśnie 50 mln euro domagali się Czesi w projekcie ugody, o jakiej informowaliśmy w czerwcu. Na tyle wyceniają szkody, jakie powoduje polska kopalnia. Wydobycie w Turowie doprowadziło do poważnych kłopotów z wodą po stronie czeskiej.

Kary za Turów

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w miniony poniedziałek poinformował, że Warszawa będzie płacić 500 tys. euro dziennie za to, że nie wykonała wcześniejszej decyzji, czyli nie przerwała wydobycia węgla w Turowie. Kara będzie naliczana od dnia doręczenia Polsce postanowienia unijnego trybunału.

Przedstawiciele polskich władz powtarzają, że kopalnia Turów nie zostanie zamknięta. Premier Morawiecki ocenił już decyzje TSUE jako "skrajnie agresywną i szkodliwą", a stronie czeskiej zarzucił zachowanie "absolutnie bez dobrej woli".

DOSTĘP PREMIUM