Premier: Nie damy się wypchnąć z UE. Było też o "polityce antychrześcijańskiej" PO

Premier Mateusz Morawiecki skrytykował polityków PO, którym zarzucił m.in. chęć likwidacji szpitali powiatowych, niszczenia polskiej wiary i tradycji, a także działania na rzecz karania Polski przez UE. - Ale nie damy się wypchnąć z UE i pozbawić naszej suwerenności - oświadczył podczas wizyty na Podkarpaciu.
Zobacz wideo

Podczas spotkania z mieszkańcami Przecławia Mateusz Morawiecki skupił się na krytyce PO. Nawiązał m.in. do ich niedawnych wypowiedzi, które padły podczas Campusu Polska Przyszłości. Przypomniał m.in. słowa marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który opowiedział się za radykalnym zmniejszeniem, na wzór duński, liczby szpitali w Polsce - z około tysiąca do 130.

- Jak rozmawiam z ludźmi, to oni się boją, że Platforma chce zlikwidować setki szpitali powiatowych. Nie pozwólmy im na to! I my nie pozwolimy, jesteśmy gwarantem tego, że szpitale powiatowe, placówki zdrowia w powiatach pozostaną. Nie pozwolimy na "plan Grodzkiego" Platformy Obywatelskiej - zapewnił Morawiecki.

Jak wynika z depeszy PAP szef rządu nie zabrał głosu w sprawie trwającego protestu służby zdrowia. Nie poinformował np., czy ma zamiar spotkać się z protestującymi.

"Polityka antychrześcijańska w wykonaniu PO"

Szef rządu przypomniał też wypowiedź posła PO Sławomira Nitrasa, który podczas Campusu zastanawiał się, czy w przyszłości nie trzeba będzie "opiłować" katolików z "pewnych przywilejów".

- Jeden z najaktywniejszych posłów pana Tuska, czyli pan Nitras, pamiętacie co powiedział? Że trzeba katolików "opiłować", bo jeszcze podniesiemy głowę i nie mogą na to pozwolić. Polityka antychrześcijańska w wykonaniu PO jest coraz bardziej widoczna; polityka zdejmowania krzyży i polityka pomijania katolików. To, co mówi pan Nitras to wstyd i granda - ocenił Morawiecki.

- Nie możemy na to pozwolić. Nie możemy pozwolić na program Platformy Obywatelskiej, który chce zniszczyć polską tradycję, polską wiarę, zniszczyć polską kulturą - stwierdził premier-wiceprezes PiS.

W wystąpieniu szefa rządu znalazło się też miejsce dla byłej polskiej komisarz UE. Elżbieta Bieńkowska powiedziała, że UE "nie ma teraz wyjścia i logicznie patrząc musi nałożyć dzienne kary finansowe albo wstrzymywać finansowanie" dla Polski w związku z nieprzestrzeganiem przez nasz kraj zasad praworządności. - I potem dodała, że to jest okropne, co ona mówi w odniesieniu do swojego kraju. Tak, pani komisarz, to jest okropne tak mówić o własnej ojczyźnie, tak źle życzyć własnej ojczyźnie, chcieć pozbawiać funduszy własną ojczyznę - komentował Morawiecki.

Zarzucił też przy okazji politykom PO, że właśnie w taki sposób chcą wykorzystać swoje kontakty w Brukseli. - Ale my nie damy się wypchnąć z Unii Europejskiej i nie damy się pozbawić naszej suwerenności. Tu jest nasz kraj i tutaj zostaniemy - zapewnił premier.

Nie dowiedzieliśmy się jednak, co premier chce zrobić, żeby Polska nie musiała płacić kar za niewykonanie postanowień zabezpieczających wydanych przez TSUE, w sprawie sporu z Czechami, który dotyczy kopalni Turów.

Z depesz oraz wpisów PiS na Twitterze nie dowiedzieliśmy się też, czy szef rządu uznał za stosowne namawianie mieszkańców Podkarpacia do szczepień. A to właśnie ten region należy do grupy regionów, w którym zaszczepionych przeciwko COVID-19 jest najmniej mieszkańców. I coraz więcej osób trafia do szpitali zakażonych koronawirusem.

DOSTĘP PREMIUM