Jak partia rządząca obsadza spółki. Senator PiS: Dla szeregowych działaczy to może być zaskoczenie

Zdaniem senatora klubu PiS Jana Marii Jackowskiego informacje o skali nepotyzmu w państwowych spółkach mogą być zaskoczeniem dla wielu działaczy PiS-u. Jak wynika ze wspólnego dziennikarskiego śledztwa "Gazety Wyborczej", Onetu i Radia Zet, przynajmniej 900 osób zasiadających we władzach spółek Skarbu Państwa ma związki z politykami Zjednoczonej Prawicy.
Zobacz wideo

Dziennikarze przeanalizowali dane 5 tys. osób z zarządów i rad nadzorczych wszystkich państwowych spółek i stworzyli mapę wpływów konkretnych polityków obozu władzy. Wynika z niej, że największym "stanem posiadania" pochwalić się może stojący na czele rządu Mateusz Morawiecki, który do państwowych spółek delegował ponad stu bliskich sobie ludzi.

Na kolejnych miejscach są: minister aktywów państwowych Jacek Sasin (blisko 40 osób), szef MON i wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak (25 osób) oraz europoseł Joachim Brudziński (blisko 30). 

Ustalenia dziennikarskiego śledztwa komentował w Poranku Radia TOK FM senator z klubu PiS - Jan Maria Jackowski. Dopytywany poinformował. że nikogo nie umieścił w żadnej państwowej spółce. Polityk wskazał, że publikacje mediów mogą być interesujące, zwłaszcza że mają być kontynuowane przez kilka kolejnych tygodni. - Sądzę, że dla wielu szeregowych posłów, senatorów, działaczy czy sympatyków będzie do ogromne zaskoczenie - uważa Jackowski.

Senator przypomniał, że wiele informacji na temat obsadzania "swoich" w spółkach Skarbu Państwa już wcześniej wychodziło na jaw. - Ja należałem do tych osób, które konsekwentnie tego typu praktyki publicznie piętnują. Mówiłem o tym w różnych wypowiedziach. Z tego punktu widzenia uważam, że walka z negatywnym zjawiskiem [nepotyzmu - red.] nie jest skuteczna i z tego punktu widzenia będzie też komentowana - stwierdził gość Dominiki Wielowieyskiej.

Jackowski sam przypomniał zresztą o słynnej "uchwale sanacyjnej", którą kilka miesięcy temu przyjęło Prawo i Sprawiedliwość. Zakładała ona - przypomnijmy - że członkowie najbliższej rodzin posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości (współmałżonkowie, dzieci, rodzeństwo oraz rodzice) nie mogą zasiadać w Radach Nadzorczych spółek Skarbu Państwa. 

- Ta uchwała dotyczyła nepotyzmu w rozumieniu specyficznie pojmowanych rodzin, bo się nagle okazywało, że na przykład teściowa to już nie rodzina - ironizował Jackowski. - Natomiast nie dotyczyło to budowania pewnego systemu lojalności i zależności, bo jak rozumiem, główna teza w tym materiale będzie pokazywać budowę systemu powiązań w ramach układu politycznego, który ma wpływ na rządzenie Polską - dodał senator PiS.

DOSTĘP PREMIUM