"PiS robi ohydne polowanie na dzieci i matki". Donald Tusk o sytuacji na pograniczu z Białorusią

Rząd zapowiada, że na wschodniej granicy Polski zbuduje mur. O ocenę tego pomysłu poproszono Donalda Tuska. - Wyciągnijcie Jarosława Kaczyńskiego z jego kryjówki i niech on odpowie na pytanie, co ma zamiar zrobić, żeby Polska nie była odpowiedzialna za los dzieci i matek umierających w lesie i żeby jednocześnie umiała swoich granic przypilnować - powiedział.
Zobacz wideo

Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Marcin Ociepa zapowiedział w piątek budowę muru na wschodniej granicy Polski. - Zapadła decyzja, że będziemy budować trwałe ogrodzenie na granicy. To będzie mur w jakiejś formie, korzystając z doświadczeń międzynarodowych - poinformował. Na pytanie dziennikarzy, czy będzie to tradycyjny, mur betonowy, Ociepa odparł, że "nie ma decyzji w tej sprawie".

O tę kwestię był pytany Donald Tusk na konferencji prasowej w Sejmie. - Zaraz usłyszymy, że będziemy mieć tam pole minowe - stwierdził ironicznie. - Kłopot polega na tym, że państwo mnie o to pytacie, a wyciągnijcie Jarosława Kaczyńskiego z jego kryjówki i niech on odpowie na pytanie, co ma zamiar zrobić, żeby Polska nie była odpowiedzialna za los dzieci i matek umierających w lesie i żeby jednocześnie Polska umiała swoich granic przypilnować - dodał.

Zdaniem byłego premiera rząd w kwestii bezpieczeństwa granic jest całkowicie nieskuteczny. - Chcemy mieć szczelną granicę, ale to jest paradoks, że ja tutaj stoję, a nie Jarosław Kaczyński. To on jest wicepremierem ds. bezpieczeństwa. Nie było go wczoraj na debacie w Sejmie, gdzie przedłużano stan wyjątkowy. Dzisiaj za jego rządów mamy granicę, którą przekracza prawie każdy, kto chce. Oni (PiS) robi jakiś ohydny spektakl, ohydne polowanie na te dzieci i matki, by pokazać, że nikogo nie wpuszczą. Ale wpuszczają każdego dnia - powiedział.

"Łajdactwo nie może być projektem politycznym"

Podkreślił, że zamiast skuteczności w pilnowaniu granic "mamy dzisiaj sytuację, że każdy przyzwoity człowiek w Polsce cierpi, kiedy widzi, co się dzieje z kobietami i z dziećmi (migrantami na granicy z Białorusią)". - To są rzeczy zupełnie niedopuszczalne. Nie może mieć znaczenia, czy to się PiS-owi opłaca w sondażach. Życie ludzkie nie może być elementem kalkulacji politycznych. Łajdactwo nie może być projektem politycznym - mówił.

Do kwestii budowy muru odniósł się sceptycznie, bo - jak wyjaśnił - to pomysł obliczony wyłącznie na zdobywanie poparcia społecznego przez polityków. - Donald Trup na początku swojej kadencji zaczął budować mur na granicy z Meksykiem i imigracja z tego kraju nie zmalała. Wiktor Orban postawił symboliczny mur, który nikogo nie zatrzymał, tylko pozwolił mu zbudować sobie opinię twardego faceta, który walczy z uchodźcami. Pamiętam te słynne billboardy skierowane do Syryjczyków po węgiersku, a nie znam Syryjczyka, który by znał węgierski - stwierdził.

- Kłopot w tym, że oni (PiS) walczą z nielegalnym przekraczaniem granicy od miesięcy, a nic się nie poprawiło, tylko pogorszyło - podsumował.

Projekt zmiany konstytucji, "żeby nikt nie wyprowadził Polski z UE przez pomyłkę"

Głównym tematem tej konferencji prasowej Donalda Tuska był jednak projekt zmian w konstytucji autorstwa Koalicji Obywatelskiej. Jego celem jest - jak mówił Tusk - "stworzenie żelaznej gwarancji, że Polska pozostanie w Unii Europejskiej tak długo, jak Polacy tego będą chcieli". - Że nikomu do głowy nie przyjdzie, że w głosowaniu nocnym, zwykłą większością, na polecenie eurosceptycznej partii wyprowadzić Polskę w Unii - zaznaczył.

Bo - jak dodał - "wypowiedzi i działania partii rządzącej wskazywały i wskazują jednoznacznie, że obecność Polski w UE jest zagrożona".

W projekcie zapisano, że tylko w drodze referendum lub większością 2/3 głosów w Sejmie i w Senacie możliwa byłaby decyzja o wyjściu Polski z UE.

Tusk podkreślał, że procedurę zmiany konstytucji można zacząć już teraz, choć jej uchwalenie będzie możliwe dopiero po zakończeniu stanu wyjątkowego na wschodniej granicy. Dodał, że wnioskodawcy nie chcą negocjować żadnych innych ewentualnych zmian w ustawie zasadniczej. - Naszą intencją, tak jak intencją większości Polaków jest, aby nikt nas z Unii nie wyprowadził wbrew woli narodu lub przez pomyłkę - podkreślił.

DOSTĘP PREMIUM