Niedzielski cały czas z ochroną SOP. Obawia się prowokacji antyszczepionkowców

Od maja mam ochronę. Jest mi ona potrzebna, bo ruch antyszczepionkowy, który jest dobrze zorganizowany, stara się organizować różne prowokacje przy okazji różnych wyjazdów - mówił minister zdrowia Adam Niedzielski w RMF FM.

Szef MZ pytany w internetowej części rozmowy w RMF FM był pytany o ochronę SOP, którą otrzymał w maju, po tym jak grupa osób wdarła się do bloku, w którym mieszka i natarczywie zachowywała. Incydent był nagrywany i został opublikowany w sieci. - Ochronę mam od maja, kiedy zdarzył się incydent najścia w moim domu - powiedział Niedzielski.

- Od tamtego czasu ta ochrona jest mi potrzebna, bo ruch antyszczepionkowy, który jest dobrze zorganizowany, i to trzeba mu przyznać, tak naprawdę stara się pojawiać czy organizować różne prowokacje przy okazji różnych wyjazdów, choćby poza Warszawę, które mam - dodał szef MZ.

Przypomnijmy, antyszczepionkowcy w lipcu zakłócali wystąpienie Niedzielskiego na Podkarpaciu. Na początku sierpnia w Zamościu podpalono stację epidemiologiczną i punkt szczepień. Po tych wydarzeniach Niedzielski grzmiał, że to "antyszczepionkowy terror". Na początku września, znany ze swoich kontrowersyjnych i antyszczepionkowych poglądów poseł Konfederacji Grzegorz Braun krzyczał do Niedzielskiego z mównicy sejmowej, że "będzie wisiał".

Ochroną po groźbach od antyszczepionkowców objęci są też znani lekarze, choćby dr Tomasz Karauda z Łodzi i profesor Krzysztof Simon z Wrocławia. Ostatnio także prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz informowała, że dyrektorzy pomorskich szkół, którzy odwiedzali mobilne punkty szczepień, dostają groźby od antyszczepionkowców. Podobne zdarzenia miały też miejsce w Warszawie.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM