"Żądamy odwołania Wyszkowskiego!". Posłanka Pomaska oczekuje zdecydowanej reakcji wojewody pomorskiego

"Kiedy po porzednim skandalicznym wpisie tego pana wspólnie z Barbarą Nowacką pytałyśmy o wyciągnięcie konsekwencji, pan wojewoda nie widział problemu. Miarka się przebrała. Żądamy odwołania Wyszkowskiego!" - napisała posłanka Agnieszka Pomaska. Wyszkowski oczernił w internetowym wpisie uczestniczki Powstania Warszawskiego: Wandę Traczyk-Stawską i Annę Przedpełską-Trzeciakowską.
Zobacz wideo

Podczas niedzielnej manifestacji na placu Zamkowym w Warszawie głos zabrały Wanda Traczyk-Stawska i Anna Przedpełska-Trzeciakowska. Uczestniczki Powstania Warszawskiego jednoznacznie opowiadały się za tym, by Polska pozostała w Unii Europejskiej i dbała o europejskie wartości. Ich przemówienia były szeroko komentowane, ale też zagłuszane. Przez Roberta Bąkiewicza i jego sympatyków, którzy zorganizowali kontrmanifestację tuż przy Placu Zamkowym.

- Milcz głupi chłopie! Chamie skończony! Bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli, ja tu jestem, aby wołać w ich imieniu! - wykrzyknęła do Bąkiewicza powstanka. 

Krzysztof Wyszkowski, były działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, a dziś członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej postanowił zaatakować uczestniczki Powstania Warszawskiego. Na Twitterze udostępnił zdjęcie Wandy Traczyk-Stawskiej i Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej z komentarzem: "ci powstańcy stoją po stronie Dirlewangera". Oskar Dirlewanger był dowódcą specjalnej jednostki karnej SS do zwalczania partyzantów.

Z tego właśnie jego odwołania z funkcji doradcy wojewody pomorskiego domaga się Agnieszka Pomaska, posłanka Platformy Obywatelskiej. 

Posłanka Agnieszka Pomaska przypomniała, że to nie pierwszy raz, kiedy Krzysztof Wyszkowski w tak agresywny sposób zaatakował kobietę. W 2019 roku napisał o prezydent Gdańska Aleksandrze Dulkiewicz: "nie wie nawet, kto jest ojcem jej dziecka, więc nic dziwnego, że do swoich bezecnych szaleństw na rocznicę wojny wybrała niemieckiego oszusta i żydowskiego aferzystę. Gdańszczanie obudźcie się i odeślijcie tę tuskoidową bandę antypolaków do domu wariatów".

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich (z PiS) nie widział wtedy powodu do odwołania, uzasadniając takie stanowisko tym, że "wpisy miały charakter prywatny", choć pod apelem o odwołanie Wyszkowskiego podpisało się wtedy półtora tysiąca osób. 

DOSTĘP PREMIUM