Na inauguracji roku akademickiego minister Czarnek wykładał o prokreacyjnej funkcji małżeństwa

Minister edukacji i nauki wygłosił wykład inauguracyjny w trakcie uroczystości rozpoczęcia nowego roku akademickiego na KUL. Mówił o praworządności i demokracji. Nie zabrakło w nim odniesień do decyzji Trybunału Konstytucyjnego, w tym tej sprzed roku, w sprawie zakazu aborcji, czy do funkcji małżeństwa.
Zobacz wideo

Minister dowodził, jak ważna jest w państwie praworządnym proporcjonalność prawa. - Cel, który ma być zrealizowany wejściem w życie poszczególnych przepisów prawa, może być zrealizowany tylko przy pomocy środków do niego proporcjonalnych. Musi nastąpić pewne ważenie wartości - alarmował Czarnek. Dowodził przy tym, że ochrona wartości nadrzędnej usprawiedliwia poświęcenie wartości niższego rzędu. 

Odniósł się przy tym do orzeczenia TK z 1997 roku w sprawie zakazu aborcji. - Trybunał Konstytucyjny zdelegalizował wtedy tzw. społeczną przesłankę aborcji, stwierdzając że jeśli mamy chronić wartości to na pewno życie człowieka jest wartością wyższą niż życie rodziców w takich a nie innych warunkach społecznych czy ekonomicznych - mówił Czarnek. - Dokładnie to samo potwierdził TK w ubiegłym roku, delegalizując prenatalną przesłankę aborcji. Powodem pozbawiania życia człowieka nie może być jego choroba czy niepełnosprawność. Bo to stawianie sprawy na głowie. Mówienie o jakimś prawie do aborcji jest mówieniem o prawie do zabijania człowieka. Bo to jest człowiek! - grzmiał Czarnek.

"Małżeństwo to tylko kobieta i mężczyzna"

W trakcie wykładu nie zabrakło też odniesień do prawa naturalnego i kwestii moralności. - Nie wolno nam rugować chrześcijaństwa z naszego systemu wartości - z systemu, który ma leżeć u podstaw prawa stanowionego w Polsce - stwierdził Czarnek. Odniósł się przy tym do postulatu "równości małżeńskiej", czyli choćby małżeństw osób tej samej płci.

- Małżeństwo to kobieta i mężczyzna. Tylko taki związek może spełnić funkcję prokreacyjną. Żaden inny związek nie tylko nie musi, ale nie może być nazywany małżeństwem - mówił Czarnek.

Minister i pojęcie demokracji

- Co to jest demokracja? Większość społeczeństwa wybiera swoich przedstawicieli i oni sprawują władzę. Ale to tylko powierzchowne określenie - mówił Czarnek. I dowodził, że w demokracji niezwykle ważna jest prawda. - Demokracja nie może być przy tym fetyszyzowana - dodał minister.

Podkreślał, że określona większość nigdy nie może ustalać prawdy, bo - prawda jest i nie można jej zmieniać. - To, że większość będzie chciała zabijać dzieci choćby w wieku 12 lat ze względu na to, że są chore i się ich przekona, że lepiej, by umarły i nie cierpiały, to nie znaczy, że to jest prawda o życiu człowieka. Przy pomocy demokracji nie da się ustalić prawdy - alarmował Czarnek.

- Większość dzisiaj, przy tych środkach masowego przekazu, jakie mamy, może być dowolnie kształtowana. I moda wśród większości może być dowolnie aplikowana, a później - pod wpływem tej mody - podejmuje się absurdalne decyzje, które z prawdą nie mają nic wspólnego - mówił Przemysław Czarnek. Co konkretnie miał na myśli? Czy w tle jego wypowiedzi była choćby walka o prawa osób LGBT? Tego nie wyjaśnił.

Praworządność - czym jest według ministra?

Przemysław Czarnek przekonywał, że praworządność wymaga m.in. jasnego i precyzyjnego prawa. - Nie możemy się czuć zagrożeni. Musimy czuć się pewni. Do tego jest potrzebne prawo pewne. Co to znaczy? To znaczy jednoznaczne, precyzyjne, dookreślone, w miarę możliwości niezmienne. Precyzyjne prawo musi precyzyjnie określać kompetencje poszczególnych organów - mówił minister na wykładzie w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Kwestię precyzyjności prawa - odniósł przy tym do traktatów unijnych. - Chciałbym, abyście państwo wzięli sobie ten czy inny traktat Unii Europejskiej i spróbowali znaleźć precyzję, jasność i konkretyzację kompetencji poszczególnych organów. Ciężko jest z tym - grzmiał Czarnek - Pewność prawa wymaga precyzyjnych przepisów, a nie niedookreślonych, niejasnych, odsyłających do jakiegoś orzecznictwa jakichś sądów - w jaki sposób wydanych? też nie wiadomo. A praworządność wymaga precyzji - mówił Czarnek.

Minister nawiązał również do hasła "praworządności ludowej", cytując definicję z lat 50-tych. - Cytat Minca "Ludowa praworządność polega na tym, aby wróg w ludowym państwie nie mógł szkodzić, nie mógł podnosić głowy, a za każde podniesienie głowy był karany. Przypomina to państwu coś? Bo mi przypomina praworządność unijną - zakończył swój wykład Przemysław Czarnek zwracając się do zgromadzonych na KUL wykładowców i studentów.

DOSTĘP PREMIUM