Szydło dogryza szefowej KE: 1000 lat historii pokazało, że Polacy sami potrafią się bronić przed zagrożeniami

"Pani przewodnicząca, dziękuję, że chce Pani 'bronić Polaków'. (...) Polacy nie lubią za to, gdy ktoś ich poucza i traktuje jako ludzi drugiej kategorii" - tak Beata Szydło skomentowała na Twitterze wystąpienie szefowej Komisji Europejskiej.

Wystąpienie przewodniczącej Komisji Europejskiej wyraźnie nie spodobało się byłej premier Beacie Szydło. Zasiadająca w Parlamencie Europejskim polityczka PiS skomentowała więc przemówienie.

"Pani przewodnicząca, dziękuję, że chce Pani 'bronić Polaków'. Jednak 1000 lat historii Polski pokazało, że Polacy sami potrafią doskonale się bronić przed różnymi zagrożeniami. Polacy nie lubią za to, gdy ktoś ich poucza i traktuje jako ludzi drugiej kategorii" - napisała Szydło na Twitterze (pisownia oryginalna).

Czym Ursula von der Leyen podpadła byłej premier? - Praworządność to spoiwo, które łączy naszą Unię. Nie możemy i nie pozwolimy, aby nasze wspólne wartości były naruszane. Komisja będzie działać - zapowiedziała szefowa KE.

Odwoływała się też kilka razy do historii naszego kraju. - W grudniu 1981 roku reżim komunistyczny w Polsce wprowadził stan wojenny, a wielu członków "Solidarności" trafiło do więzienia, bo walczyli o swoje prawa. Naród polski chciał demokracji, wolności słowa i wolnych mediów, chcieli zakończyć korupcję i chcieli niezależnych sądów. Chciał przyłączyć się do silnej, europejskiej wspólnoty wartości i demokracji - powiedziała Ursula von der Leyen, dodając, że ostatni wyrok TK kwestionuje "znaczącą część tego dorobku" i dążeń Polski.

- Mamy obawy związane z niezależnością systemu sprawiedliwości. Usuwano immunitety sędziów. Bez uzasadnień musieli kończyć kariery. To także zagrożenie dla praworządności. Sytuacja się pogorszyła. Teraz doszło do kulminacji w najnowszym wyroku TK. Komisja Europejska w sposób uważny ocenia wyrok. Ale mogę już teraz powiedzieć, że mam głębokie obawy, ten wyrok kwestionuje podstawy UE. To wyzwanie dla jedności europejskiego porządku prawnego - stwierdziła. 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej podkreśliła też, że po raz pierwszy trybunał państwa członkowskiego uznał, że traktaty unijne są niezgodne z konstytucją krajową. - Ten wyrok osłabia ochronę niezależności sądownictwa. Bez niezależnych sądów obywatele mają mniejszą ochronę, a w konsekwencji ich prawa są zagrożone - mówiła von der Leyen.

DOSTĘP PREMIUM