Jak Olga Semeniuk dostała rządową posadę? Posłowie KO chcą wyjaśnień od premiera

Posłowie KO zapowiedzieli, że wystąpią do premiera Mateusza Morawieckiego, by w "trybie niezwłocznym" wyjaśnił kulisy nominacji Olgi Semeniuk na wiceminister rozwoju i przewodniczącą Rady Polskiej Agencji Kosmicznej. Ich zdaniem nie ma ona kompetencji do pełnienia tych funkcji. Semeniuk to bohaterka kolejnej odsłony afery mailowej. Z ujawnionych informacji wynika, że sama miała prosić Michała Dworczyka o stanowisko w rządzie.
Zobacz wideo

Posłowie KO Wojciech Król i Arkadiusz Myrcha chcą, by Mateusz Morawiecki w "trybie niezwłocznym" wyjaśnił kulisy nominacji Olgi Semeniuk na wiceminister rozwoju i przewodniczącą Rady Polskiej Agencji Kosmicznej. Według nich nie ma ona kompetencji do pełnienia tych funkcji.

Politycy opozycji chcą poznać szczegóły rządowej kariery Olgi Semeniuk, po tym jak z opublikowanych maili wynika, że sama prosiła Michała Dworczyka o znalezienie posady. Korespondencję opublikował portal poufnarozmowa.com, który praktycznie codziennie publikuje listy, które mają pochodzić ze skrzynki kierującego Kancelarią Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka.

"Jedyna opcja przetrwania", czyli rządowa posada dla Olgi Semeniuk

Maile mają pochodzić z października 2019, kiedy to Oldze Semeniuk nie udało się zdobyć poselskiego mandatu. Startowała z Warszawy. "Zgodnie z rozmową, dla mnie jedyną opcją przetrwania w polityce samorządowej jest: Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju" - napisała Semeniuk (wtedy radna stołeczna) do Dworczyka. "Działką dla mnie, którą uważam za możliwą do udźwignięcia, są fundusze europejskie w jednostkach samorządu terytorialnego" -czytamy w ujawnionych materiałach. W odpowiedzi Michał Dworczyk miał napisać: "Działamy".

Olga Semeniuk została wiceministrem rozwoju 2 stycznia 2020 r.; w resorcie pracuje do dziś. W sierpniu została pełnomocnikiem rządu ds. małych i średnich przedsiębiorstw. A zaledwie kilka dni temu została wybrana przewodniczącą Rady Polskiej Agencji Kosmicznej.

Według posła Króla korespondencja mailowa z Dworczykiem pokazuje, że Semeniuk "chciała być ministrem i chciała kosmicznej pensji", choć nie miała do tego kompetencji. Jak dodał, korespondencja ta ujawnia, jakie są standardy PiS przy zatrudnianiu ważnych urzędników w rządzie. Jak ocenił Król, z maili szefa kancelarii premiera wyłania się obraz tego, jak ludzie PiS traktują pieniądze podatników i instytucje w kraju. Jego zdaniem, wygląda na to, że "wystarczy napisać do obecnego szefa KPRM, by dostać bardzo ekskluzywną fuchę".

Arkadiusz Myrcha podkreślił, że dla wielu Polaków nominacja Semeniuk jest kompletnie niezrozumiała w sytuacji, gdy sama zainteresowana ocenia krytycznie swoje kompetencje. - Ta nominacja pokazuje, w jak oszukańczy sposób pan Morawiecki i Dworczyk traktują rządowe posady - ocenił polityk KO. Dodał, że kandydat na dane stanowisko powinien dawać rękojmię realizacji zadań, czego jego zdaniem nie można powiedzieć o Semeniuk.

DOSTĘP PREMIUM