Ziobro o karze nałożonej przez TSUE: Polska ani złotówki zapłacić nie może i nie powinna

Polskie państwo nie może ulegać bezprawiu. Zarówno w sprawie Turowa, jak i w sprawie zmian w sądownictwie Polska nie może i nie powinna zapłacić ani złotówki - ocenił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, pytany o środową decyzję TSUE.
Zobacz wideo

TSUE zdecydowało, że Polska ma płacić 1 mln euro dziennie za to, że nie wykonała środków tymczasowych ws. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Według zwierzchnika wymiaru sprawiedliwości, czyli ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego o żadnym płaceniu nie ma mowy. Bo jak stwierdził Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej "tak jak każdy obywatel, tak i państwo polskie bezprawiu ulegać nie może". - Tak że czy to w sprawie bezprawnych kar dotyczących Turowa (...), czy też w przypadku kary za zmiany w systemie sądownictwa Polska ani złotówki zapłacić nie może i nie powinna - ocenił. 

Ziobro wraz ze swoimi współpracownikami z resortu sprawiedliwości, którzy równocześnie są członkami jego partii - Solidarnej Polski - od miesięcy powtarzają, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie ma kompetencji, by zajmować się polskim wymiarem sprawiedliwości.

Jeden z najbliższych współpracowników Ziobry, czyli wiceminister sprawiedliwości oraz poseł SP Sebastian Kaleta, zaraz po opublikowaniu komunikatu ws. kar dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, stwierdził, że "TSUE kompletnie lekceważy i ignoruje polską konstytucję i wyroki TK". "Działa poza kompetencjami i nadużywa instytucji kar pieniężnych i środków tymczasowych. To kolejny etap operacji mającej oderwać od Polski wpływu na ustrój naszego państwa, to uzurpacja i szantaż" - skomentował na Twitterze.

Kary dla Polski. Licznik bije

Już wcześniej TSUE zdecydowało o nałożeniu na Polskę karę 500 tys. euro dziennie. W tym przypadku chodzi o kopalnię Turów.

W lutym 2021 roku czeski rząd skierował do TSUE skargę związaną z dalszą działalnością kopalni odkrywkowej, która pracuje na potrzeby należącej do PGE elektrowni Turów. Czesi argumentowali, że rozbudowa kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca. W kwietniu polski minister klimatu przedłużył obowiązującą do 2026 r. koncesję na wydobycie w Turowie do 2044 r.

W maju unijny trybunał, w ramach środka zapobiegawczego, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku. TSUE stwierdził, że na pierwszy rzut oka nie można wykluczyć, iż polskie przepisy naruszają wymogi dyrektywy o ocenach oddziaływania na środowisko, a argumenty podniesione przez Czechy wydają się niepozbawione podstawy.

DOSTĘP PREMIUM