KRS wyrzucona z europejskiej organizacji rad sądownictwa. Śmiszek: To jest potworny wstyd

Dziś polski wymiar sprawiedliwości po raz kolejny traci swoją twarz - tak poseł Krzysztof Śmiszek komentował decyzję Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. Organizacja usunęła ze swojego składu upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa.
Zobacz wideo

Za wyrzuceniem neo-KRS z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa zagłosowało 86 sędziów wchodzących w jej skład. Sześć osób wstrzymało się od głosu, nikt nie zagłosował przeciw.  - Europejska Sieć Rad Sądownictwa uznała, że polska KRS nie stoi na straży niezawisłości polskiego sądownictwa. Nie broni sędziów w sposób, który byłby zgodny z jej rolą gwaranta niezawisłości sądownictwa - mówił podczas konferencji prasowej przewodniczący ENCJ Filip Donati.

- To jest potworny wstyd. Wstyd na skalę europejską. Dziś polski wymiar sprawiedliwości po raz kolejny traci swoją twarz, swoją wiarygodność - tak decyzję komentował w TOK FM poseł Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek. Zdaniem polityka wyrzucenie polskiej neo-KRS "jest w pewnym sensie znakiem, że inne europejskie systemy sądownicze dbają o swoich obywateli".

- Ważnym sygnałem, który płynie z tej decyzji, jest to, że sędziowie, którzy tworzą rady sądownicze w poszczególnych krajach, mówią jednoznacznie, że interesy obywateli europejskich są zagrożone, kiedy  polska KRS nominuje kolejnych sędziów. To nie jest tylko wewnętrzna sprawa Polski - podkreślił poseł w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Polityk ostrzegł, że w obrocie prawnym jest coraz więcej wyroków, których zasadność może być podważona z uwagi na źle obsadzony skład sędziowski. Chodzi o sytuacje, gdy w składzie orzekającym jest sędzia wskazany przez neo-KRS.

Może to w przyszłości skutkować chaosem prawnym. - Proszę sobie wyobrazić to bagno prawne, w którym tkwią polscy obywatele - dodał Krzysztof Śmiszek.

"Naturalna konsekwencja"

Jak podsumował poseł Nowej Lewicy, decyzja dotycząca Krajowej Rady Sądownictwa jest naturalną konsekwencją tego, co z polskim wymiarem sprawiedliwości dzieje się od lat, od przejęcia władzy przez Zjednoczoną Prawicę.

KRS była jedną z pierwszych organizacji, które padły ofiarą zmian w wymiarze sprawiedliwości, które przygotował rząd PiS z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą na czele. Rządzący w ramach "dobrej zmiany"  w polskim sądownictwie, w 2018 roku  z pomocą prezydenta skrócili kadencję 15 sędziów KRS.  Zostali oni zastąpieni sędziami wybranymi przez Sejm. To wtedy do rady trafili m.in. Maciej Nawacki czy Jarosław Dudzicz. Nawacki zasłynął m.in. podarciem apelu sędziów z Olsztyna w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna. Dudzicz kilka lat temu miał umieszczać w internecie antysemickie wpisy.

W 2018 roku Europejska Sieć Rad Sądownictwa zawiesiła neo-KRS w prawach członka.

Decyzja o jej wyrzuceniu zapadła niedługo po nałożeniu na Polskę kary finansowej za niedostosowanie się do postanowień TSUE dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

 

DOSTĘP PREMIUM