W Sejmie pokazywał zdjęcie z dildo, obrażając osoby LGBT, na antenie TOK FM przeprasza, żeby zaraz dodać "ale"

- Jeżeli to zdjęcie było fotomontażem, jeżeli ktoś się poczuł urażony tym zdjęciem, ja się przed tym nie uchylam, słowa przepraszam się należą - w TOK FM powiedział Piotr Kaleta, poseł PiS. Żeby tylko zaraz potem dodać: - Najbardziej bulwersujących zdjęć nie przyniosłem do Sejmu, bo się nie odważyłem.
Zobacz wideo

- Projekt LGBT bardzo mnie wzburzył, uważam, że to jest po prostu dramat, wiele młodych ludzi ma myśli samobójcze i depresję z powodu braku akceptacji otoczenia, projekt Kai Godek to pogłębia i to jest bardzo złe - w "Wyborach w TOK-u" mówiła prowadząca audycję Dominika Wielowieyska

Jak dodała, jej największe wzburzenie wywołała wypowiedź Krzysztofa Kasprzaka, nazwała je "hańbą". 

Debata dot. projektu zakazującego zgromadzeń osób LGBT, który przygotowała fundacja Kai Godek miała miejsce w Sejmie w czwartek. Przedstawiciel tej fundacji, czyli właśnie Krzysztof Kasprzak mówił, że jednopłciowe pary "chcą adoptować dzieci, by je molestować i gwałcić".

"Najbardziej bulwersujących zdjęć nie przyniosłem do Sejmu"

Gościem Wielowieyskiej był Piotr Kaleta, poseł PiS. - Pan też manipulował opinią publiczną, pokazał pan fotomontaż, czy pan nie przeprosi za zmanipulowane zdjęcia - zwróciła się do niego. Kaleta w Sejmie pokazywał fotografię, na której byli mężczyźni trzymający w rękach dilda. Zdjęcie to w rzeczywistości przedstawiało amerykańskich antyszczepionkowców z bronią w ręku. W fotomontażu broń zastąpiono dildem. 

- Jeżeli to zdjęcie było fotomontażem, jeżeli ktoś się poczuł urażony tym zdjęciem, ja się przed tym nie uchylam, słowa przepraszam się należą - w TOK FM powiedział Piotr Kaleta. Żeby tylko zaraz potem dodać: - Najbardziej bulwersujących zdjęć nie przyniosłem do Sejmu, bo się nie odważyłem.

- W kagańcu na smyczy jeden mężczyzna prowadzi drugiego - zdecydował się jednak opisać to przerażające zdjęcie.

Na pytanie jednak, czy widział coś takiego w Polsce, stwierdził, że "nie widział, ale może się okazać, że za chwilę zobaczy".

Drugi gość audycji Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu, poseł PSL stwierdził, że kiedyś cywilizacyjnym osiągnięciem Polski była tolerancja, ale "była, bo teraz jest ciemnogród." 

- Dlaczego z mównicy muszę doświadczać tego ohydnego przemówienia? - pytała zaś Hanna Gill-Piątek, posłanka Polski 2050, deklarująca się publicznie od kilku lat jako osoba biseksualna. 

- Nie rozumiem, dlaczego mam być z tego społeczeństwa wykluczona i dlaczego do Sejmu wpływa projekt, który zabrania mi chodzić po ulicy. To jest nasz kraj - dodała posłanka. 

Zaś wicemarszałkini Senatu, Gabriela Morawska-Stanecka - wicemarszałek Senatu stwierdziła, że "chciałaby złożyć zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa przez tego człowieka", czyli Krzysztofa Kasprzaka. - Pożałowałam, że w Polsce nie dorobiliśmy się prawa karnego, które by chroniło przed nienawiścią z powodu orientacji psychoseksualnej - stwierdziła gorzko.

DOSTĘP PREMIUM