Nie tylko Ziobro i Święczkowski staną przed trybunałem w Hadze? Mec. Dubois o szczegółach wniosku

- Będziemy dowodzić, że forma zatrzymania osób o odmiennych poglądach czy to politycznych, czy etycznych, była pewną zorganizowaną formą działania władzy, takim sposobem na przestraszenie - mówił w TOK FM mec. Jacek Dubois, współautor wniosku do trybunału w Hadze przeciwko m.in. Zbigniewowi Ziobrze.
Zobacz wideo

Prawnicy Jacek Dubois, Roman Giertych i Mikołaj Pietrzak są autorami wniosku do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze o możliwym popełnieniu przestępstwa przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, jego zastępcy Bogdana Święczkowskiego, a także "nieustalonych na razie osób współodpowiedzialnych". 

- Reprezentujemy szereg osób, które doznały bezprawnego, ich zdaniem, pozbawienia wolności i które szukały ochrony - powiedział w TOK FM mec. Dubois. Jak dodał, chodzi o "całą gamę" ludzi, którzy byli trzymani w policyjnych kotłach i legitymowani przez wiele godzin, zatrzymywani na 48 godzin, wywożeni gdzieś w nieznane miejsca albo aresztowani - ich zdaniem - na tle politycznym. 

- Po drugie, ta sprawa nie dotyczy tylko tych dwóch osób [Ziobry i Święczkowskiego - red.], ale grupy dużo szerszej. My będziemy dowodzić, że forma zatrzymania osób o odmiennych poglądach czy to politycznych, czy etycznych, była pewną zorganizowaną formą działania władzy, takim sposobem na przestraszenie, zniechęcenie i wyeliminowanie tych ludzi od podejmowanych działań - wyjaśniał mecenas.

Prowadzący audycję red. Piotr Maślak zastanawiał się, czy w tej grupie mogą znaleźć się też policjanci, którzy "świadomie wykonywali rozkazy swoich przełożonych". Dubois wskazał, że to wszystko zależy od charakteru zdarzenia - tego jaką miało dynamikę i ilu osób dotyczyło. - Trybunał w Hadze bardziej mówi o zbiorowościach, o pewnej powtarzalności. A zatem musimy tu odróżnić policjanta, który wykonuje poszczególne czynności zatrzymania - bo takie ma polecenie - od osób, które systemowo tworzą pewien układ polegający na pozbawianiu ludzi wolności - powiedział gość TOK FM. Nadmienił przy tym, że ostatecznie to prokurator w Hadze będzie decydował, jak głęboko chce te sprawy wyjaśniać.

Etap całej sprawy na razie jest bardzo wstępny. Jak wyjaśniał w TOK FM Dubois, na razie zostało "zasygnalizowane", że taki wniosek do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze zostanie złożony. - Przeprowadziliśmy rozmowy, jest wymiana korespondencji i wskazaliśmy pewien harmonogram działań - poinformował prawnik. - Struktura trybunału i prokuratora w Hadze są niezależne, mogą podejmować różne działania na każdym etapie, ale zakładamy że będą czekać na wniosek wstępny, który zamierzamy złożyć do końca roku - dodał.

Dlaczego potrzeba na to aż tyle czasu? Jak wyjaśniał gość TOK FM, prawnicy muszą teraz wykazać pewną masowość działań systemu. Sprawdzane jest, ilu ludzi ten problem dotyczył, co dokładnie ich spotkało, itp. - To są na przykład obywatele, którzy występują w obronie konstytucji, ludzie z KOD, organizacje związane z protestami dotyczącymi aborcji albo wycinkami w Białowieży, to są też protesty przedsiębiorców - wyliczał Dubois.

- Chcemy pokazać, że to wszystko to było działanie zorganizowane, masowe, powtarzalne - nie jednorazowy eksces, ale przykaz władzy - dodał i na koniec poprosił wszystkie osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji o zgłaszanie się i podzielenie się swoimi doświadczeniami.

DOSTĘP PREMIUM