Kamiński ujawnił: Już w lipcu prezydent wydał niejawną zgodę na użycie wojska na granicy

Min. Mariusz Kamiński zadeklarował w Sejmie, że polski rząd "wyprzedza przeciwników", którzy próbują zdestabilizować sytuację na granicy. - Podam przykład: czy wiecie, kiedy wojsko zaczęło rozstawiać tymczasowe zasieki na granicy? Na początku lipca, kiedy jeszcze nie było fali migrantów na Litwie. Już w lipcu prezydent wydał niejawną zgodę na użycie wojska do wsparcia Straży Granicznej - ujawnił szef MSWiA.
Zobacz wideo

We wtorek na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu przedstawiciele rządu przedstawiali informacje na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Szef MSWiA Mariusz Kamiński mówił, że w poniedziałek doszło do "spektakularnej i masowej próby przekroczenia granicy" przez migrantów.

- Obserwowaliśmy tę sytuację już od kilku dni. Od niedzieli 7 listopada 3 km od naszego przejścia granicznego w Kuźnicy, służby białoruskie, inspirując imigrantów, wskazały im stację benzynową, jako punkt zborny. Zgromadziło się tam ok. 500 osób, zostały one przesunięte przez służby białoruskie na teren pobliskich lasów. W poniedziałek widzieliście państwo bardzo spektakularny przemarsz ok. tysiąca migrantów - mówił.

Minister spraw wewnętrznych zaznaczył, że teraz w pasie przy granicy z Białorusią przebywa od dwóch do czterech tysięcy nielegalnych migrantów. - Będą podejmowali kolejne szturmy - ocenił.

Kamiński podkreślił, że "usiłowania przełamania granicy były bezskuteczne i będą bezskuteczne". - Mamy wystarczające siły i środki, aby skutecznie przeciwdziałać tego typu nielegalnym, sprzecznym z prawem, siłowym, agresywnym próbom przekroczenia naszej granicy - zapewnił.

Stwierdził również, że polski rząd kontroluje sytuację na granicy i "wyprzedza przeciwników" (reżim Aleksandra Łukaszenki). - Podam przykład: czy wiecie, kiedy wojsko zaczęło rozstawiać tymczasowe zasieki na granicy? Na początku lipca, kiedy jeszcze nie było fali migrantów na Litwie. Już w lipcu prezydent wydał niejawną zgodę na użycia wojska do wsparcia Straży Granicznej. Już w lipcu były wspólne partole polskiej Straży Granicznej i polskiego wojska - mówił szef MSWiA.

Kryzys na granicy

Na południe od Kuźnicy po białoruskiej stronie przy granicy z Polską od poniedziałku przebywa duża grupa migrantów. Jest tam od kilkuset do kilku tysięcy osób. Pilnują ich służby białoruskie.

W poniedziałek w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Andrzej Duda zwołał naradę na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Wcześniej pod przewodnictwem premiera Mateusza Morawieckiego odbył się sztab kryzysowy, który omawiał obecną sytuację na polsko-białoruskiej granicy z udziałem m.in. wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego oraz szefów MSWiA, MSZ i MON.

DOSTĘP PREMIUM