Świąteczne iluminacje w Krakowie zagrożone. Wszystko w rękach... sędziów

Kraków w tym roku miały rozświetlić wyjątkowe świąteczne iluminacje. Dekoracje inspirowane Wawelem miały kosztować cztery i pół mln zł, ale jak dowiedziała się reporterka TOK FM, wszystko stanęło pod znakiem zapytania.

Tegoroczne dekoracje miały nawiązywać do wawelskich arrasów. Niestety Kraków może mieć duży problem z realizacją bożonarodzeniowego oświetlenia, ponieważ firma, która przegrała przetarg, zdecydowała się złożyć odwołanie. 

Iluminacje miały kosztować cztery i pół mln zł z kasy miasta. - Firma, która proponowała sześć milionów i przetarg przegrała, odwołała się do Krajowej Izby Odwoławczej - tłumaczy Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Przyznaje, że miasto zwróciło się do KIO z prośbą, by rozprawa odbyła się jak najszybciej, bo czasu rozstrzygnięcia sporu iluminacje nie mogą być montowane m.in. na latarniach. 

Jeśli sprawa rozpatrywana będzie tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, to miasto nie zdąży z dekorowaniem ulic. - Montaż oświetlenia ulicznego zajmuje w Krakowie kilka tygodni. Miał się rozpocząć zaraz po Wszystkich Świętych - dodał Pyclik. 

Urzędnicy zapewniają, że jest jeszcze trochę czasu i liczą, że jeśli Krajowa Izba Odwoławcza się pospieszy, mieszkańcy będą mogli się cieszyć świątecznym klimatem w Krakowie.

DOSTĘP PREMIUM