Zbigniew Ziobro skierował do TK wniosek w sprawie kar dotyczących Turowa

Prokurator generalny-minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skierował wniosek do TK dotyczący przepisów, na podstawie których Trybunał Sprawiedliwości UE nałożył kary na Polskę ws. kopalni Turów i Izby Dyscyplinarnej SN - poinformowała PAP Prokuratura Krajowa.
Zobacz wideo

"W ocenie Prokuratora Generalnego kolejne orzeczenia TSUE w sposób nieuprawniony rozszerzają traktatowe kompetencje UE, naruszając postanowienia polskiej konstytucji i ignorując orzeczenia polskiego TK" - zaznaczyła PK. W informacji prokuratury wskazano, że w związku z tym konieczne okazało się skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego jako "sądu ostatniego słowa" wniosku o "przeanalizowanie legalności działań podejmowanych przez TSUE w kontekście polskiej ustawy zasadniczej".

Jak poinformowano we wniosku, Zbigniew Ziobro zwrócił się do TK o zbadanie zgodności z konstytucją art. 279 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zakresie, w jakim "TSUE przyjmuje, że przepis ten umożliwia nakładanie kar pieniężnych za niezastosowanie się do orzeczonego środka tymczasowego".

"Prokurator Generalny zaskarżył także art. 39 Statutu TSUE, który upoważnia Prezesa TSUE lub sędziego tego Trybunału do nałożenia na Polskę środków tymczasowych odnoszących się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej" - dodała PK. Jak wyjaśniono "chodzi o interpretację tych przepisów przyjętą w postanowieniach dotyczących kopalni Turów i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego".

W końcu października br. TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary w wysokości 1 mln euro dziennie za to, że nie zawiesiła stosowania przepisów odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN wobec sędziów. Wcześniej - we wrześniu br. - TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

TK Julii Przyłębskiej lekarstwem na "złą" UE?

Przedstawiciele rządu PiS nie pierwszy raz kierują do TK, którym kieruje Julia Przyłębska, wnioski w sprawach, które dotyczą relacji z UE. Tak było m.in. w przypadku sporu na temat tzw. reformy sądownictwa, która zaowocowała pojawieniem się w Sądzie Najwyższym Izby Dyscyplinarnej. Według wyroku TSUE nie jest to sąd w rozumieniu prawa. Unijny trybunał podważył też nowelizację ustawy o KRS, która doprowadziła do upolitycznienia rady.

Ale polskie władze nie respektowały i nie respektują orzeczeń unijnego trybunału ws. wymiaru sprawiedliwości. Zaowocowało to m.in. wnioskami premiera dotyczących wyższości prawa polskiego nad unijnym. Zgodnie z oczekiwaniami, Trybunał Konstytucyjny, na czele którego stoi powołana przez Andrzeja Dudę Julia Przyłębska, stanęły po stronie polskich władz, czyli uznały, że prawo krajowe a wyższość nad unijnym. Decyzja ta wywołała masowe protesty na ulicach ponad 100 polskich miast.

DOSTĘP PREMIUM