Ewa Kopacz w gronie kandydatów na stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego

Ewa Kopacz wymieniana jest jako potencjalna kandydatka na nowego szefa Parlamentu Europejskiego - informuje "Politico". Obecnym szefem PE jest socjalista David Sassoli, ale zgodnie z porozumieniem między grupami politycznymi w drugiej część kadencji obecnego europarlamentu stanowisko ma to przypaść Europejskiej Partii Ludowej, największej grupie w PE.

"Maltańska eurodeputowana Roberta Metsola, która zastąpiła Sassolego (na sesji PE - PAP) we wrześniu podczas orędzia o stanie Unii, ogłosiła swoją kandydaturę kolegom w poniedziałek wieczorem i podobno ma poparcie (szefa grupy EPL Manfreda) Webera. Austriacki eurodeputowany Othmar Karas jest jedynym kandydatem, który oficjalnie zadeklarował chęć ubiegania się o stanowisko" - informuje "Politico", dodając jednocześnie, że inni wymieniani potencjalni kandydaci to holenderska eurodeputowana Esther de Lange i Ewa Kopacz.

Była premier Polski jest obecnie wiceprzewodniczącą PE oraz wiceszefową frakcji EPL.

"Wielu popiera pomysł, by na czele instytucji UE znalazła się proeuropejska postać ze wschodniego kraju, biorąc pod uwagę obecne napięcia między Brukselą a wschodnimi członkami UE" - wskazuje "Politico".

Grupa Europejskiej Partii Ludowej informowała wcześniej, że do końca listopada wybierze swojego kandydata na nowego szefa Parlamentu Europejskiego. Kadencja obecnego przewodniczącego Davida Sassolego z grupy Socjalistów i Demokratów upływa w styczniu.

Po ostatnich wyborach do PE grupy EPL, Socjalistów i Demokratów oraz Odnowić Europę 3 lipca 2019 r. zawarły umowę, zgodnie z którą zobowiązały się do wyboru kandydata Socjalistów i Demokratów na przewodniczącego europarlamentu w pierwszej połowie kadencji parlamentarnej oraz kandydata z grupy EPL w drugiej połowie.

Grupa EPL potwierdziła we wrześniu swoje zobowiązanie do przestrzegania tej umowy oraz wezwała inne grupy polityczne do honorowania jej "w tym samym duchu lojalnej współpracy, co w pierwszej połowie kadencji".

Jedynym Polakiem na czele PE był Jerzy Buzek

Do 1979 roku przewodniczących PE wybierano co rok lub co dwa lata. Od pierwszych wyborów powszechnych do PE w 1979 r. szefa europarlamentu wyłania się na dwa i pół roku z możliwością ponownego wyboru. Podczas każdej kadencji parlamentarnej pierwsze wybory odbywają się zazwyczaj w lipcu, bezpośrednio po wyborze nowego składu Parlamentu, a drugie – dwa i pół roku później, w styczniu.

Przewodniczącego wybiera się w oparciu o nominacje, które można składać przed każdą rundą głosowania za zgodą nominowanych. Propozycje nominacji pochodzą od grup politycznych, ale mogą również pochodzić od grupy posłów osiągającej co najmniej tzw. małe kworum, czyli jednej dwudziestej (38) posłów do Parlamentu.

Głosowanie jest tajne.  Przewodniczącego wybiera się bezwzględną większością oddanych głosów, tzn. 50 proc. + 1 (a nie bezwzględną większością posłów). Przewiduje się nie więcej niż cztery rundy głosowania.  W przypadku oddania równej liczby głosów na obydwu kandydatów - podczas czwartego głosowania -  zwycięzcą jest starszy kandydat. PE informuje, że "podczas wyboru przewodniczącego, wiceprzewodniczących i kwestorów wskazane jest zapewnienie sprawiedliwej reprezentacji opcji politycznych, a także równowagi geograficznej i równowagi płci".

Do tej por tylko raz na czele Parlamentu Europejskiego stał Polak. Byłego premiera Jerzego Buzka (Platforma Obywatelska) wybrano na to prestiżowe stanowisko w 2009 roku.

DOSTĘP PREMIUM