Tusk rozmawia z Hołownią o wspólnej liście? Spotkania odbywają się "regularnie"

- Nie jest tajemnicą, że premier Donald Tusk mówi jasno, że chce taką wspólnę listę opozycji stworzyć - mówił w TOK FM Marcin Kierwiński z PO. Dopytywany, czy trwają w tej sprawie konkretne rozmowy, np. z Szymonem Hołownią - odparł, że spotkania odbywają się "regularnie".
Zobacz wideo

Z sondażu Kantar przeprowadzonego dla "Gazety Wyborczej" wynika, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz - wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość. Partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na 30 procent poparcia (najwięcej spośród wszystkich partii). Na drugim miejscu jest Koalicja Obywatelska (24 proc.), a na trzecim Polska 2050 Szymona Hołowni - 14 proc. >> Czytaj więcej tu << 

Co ważne - Kantar spytał też wyborców, jak głosowaliby, gdyby w wyborach wystawiona została wspólna lista KO i Polski 2050. Okazuje się, że taka lista mogłaby liczyć na 39 procent, a PiS - na 28. "Koalicja Tuska z Hołownią miałaby nawet szansę na samodzielną większość w Sejmie, czyli więcej niż 231 głosów. Pod warunkiem, że poza parlamentem znalazłaby się Koalicja Polska - PSL" - czytamy w "Wyborczej".

- Myślę, że wszyscy czujemy, że jedna wspólna lista opozycji mogłaby skutecznie odsunąć PiS od władzy. Ten sondaż potwierdza to, o czym Koalicja Obywatelska i pan premier Donald Tusk mówi od dłuższego czasu: musimy się dogadać, musimy być razem. Wtedy na pewno przywrócimy w Polsce normalność - komentował w Poranku Radia TOK FM Marcin Kierwiński z PO.

Podkreślał, że takie sondaże są "jasnym sygnałem" od wyborców nawołujących do tego, by opozycja się dogadała. Dopytywany przed Dominikę Wielowieyską, czy między Donaldem Tuskiem a Szymonem Hołownią toczą się jakieś rozmowy w tej sprawie, Kierwiński odparł wymijająco. - Spotykamy się regularnie, rozmawiamy na bieżąco - uciął. - Nie jest tajemnicą, że premier Donald Tusk mówi jasno, że chce taką listę stworzyć. Im bliżej będzie data wyborów, tym wzrośnie pewnie chęć do zrobienia takiej listy - przewidywał.

"Nie martwcie się o PSL"

Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego - który także był gościem Poranka TOK FM - dziwił się z kolei, dlaczego w ogóle rozmawia się o sondażach. - Szczęśliwy to kraj, jeśli przejmujemy się tylko sondażami, a nie próbujemy analizować tego, co dzieje się w Polsce i jak źle rządzi PiS, tylko interesujemy się tym, kto kogo i jak przesunie o dwa punkty procentowe procentowe, kto jest pół punktu nad kreską, kto pięć punktów pod - ironizował.

Sawicki nie krył zirytowania tym, że - jak mówił - wszyscy z "dość silnym uporem" próbują namówić PSL do powrotu do formuły Koalicji Europejskiej. Przypomnijmy, była to formacja stworzona przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku. W jej skład wchodzili m.in.: PO, SLD, Nowoczesna, Zieloni i właśnie ludowcy.

- Nie martwcie się o PSL. Zacznijcie martwić się o Polskę - przekonywał Sawicki. - Ja w polityce jestem 30 lat. powiem szczerze, że ta kaszana sondażowa i te ośrodki mnie irytują, i mam prawo do irytacji - skwitował.

DOSTĘP PREMIUM