Min. Gliński o "Dziadach" Mai Kleczewskiej: Niepokoi przekraczanie granic akceptowalnej kontrowersji

Niepokoją wszelkie takie działania, które są kontrowersyjne w sztuce i przekraczają granice tej akceptowalnej kontrowersji - ocenił minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, odnosząc się do premiery "Dziadów" Mickiewicza w Teatrze im Słowackiego w Krakowie. Wcześniej sztuka oburzyła małopolską kurator oświaty Barbarę Nowak.
Zobacz wideo

Premiera najnowszej inscenizacji sztuki Adama Mickiewicza w reżyserii Mai Kleczewskiej odbyła się w miniony piątek na deskach Teatru im. Słowackiego w Krakowie. W 120-lecie prapremiery "Dziadów" w inscenizacji Stanisława Wyspiańskiego.

Na przedstawienie ostro zareagowała małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, która w oficjalnym stanowisku na stronie kuratorium wskazała, że "w jej ocenie spektakl ten zawiera interpretacje nieadekwatne i szkodliwe dla dzieci i uczniów, które nie wpisują się w cele systemu oświaty", a także "zdecydowanie odradziła organizowanie przez szkoły wyjść dzieci i młodzieży na ten spektakl".

Małopolska kurator w swoim stanowisku oceniła również, że inscenizacja Kleczewskiej "jest swobodną emanacją poglądów środowiska, które pragnie kształtować spojrzenie społeczne na współczesną Polskę nie z troską, miłością należną Ojczyźnie, lecz z nienawiścią do jej rodowodu historycznego, do tożsamości narodu ugruntowanego na fundamencie tradycji cywilizacji łacińskiej".

Po wpisie Barbary Nowak bilety na wszystkie zaplanowane do stycznia przedstawienia "Dziadów" zostały wyprzedane.

Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, proszony w środę przez dziennikarzy o odniesienie się do sprawy, zaznaczył, że krakowskiego spektaklu nie widział, ale słyszał krytyczne opinie. - Niepokoją wszelkie takie działania, które są kontrowersyjne w sztuce i przekraczają granice tej akceptowalnej kontrowersji - stwierdził.

- Natomiast bardzo mnie niepokoją zupełnie nieodpowiedzialne i infantylne porównania odbioru tych "Dziadów", ze słynnymi "Dziadami" z 1968 roku. Ludzie, którzy porównania takie czynią, są ludźmi, którzy nie rozumieją polskiej historii ani kultury, a przede wszystkim nie rozumieją tego, że żyjemy w wolnym, demokratycznym społeczeństwie, a kiedyś żyliśmy w dyktaturze, więc tutaj wszelkie konteksty porównawcze są po prostu głupie - zaznaczył szef MKiDN.

Teatr: Jesteśmy dumni z tego spektaklu

Teatr im. Juliusza Słowackiego w oświadczeniu wydanym w ślad za stanowiskiem kurator Barbary Nowak napisał, że przyjął je "z wielkim zaskoczeniem i zafrasowaniem".

"Jesteśmy dumni, że realizacji 'Dziadów' w naszym Teatrze, w 120-lecie prapremiery w inscenizacji Stanisława Wyspiańskiego, podjęła się Maja Kleczewska, jedna z najważniejszych współczesnych reżyserek, laureatka m.in. Srebrnego Lwa za innowację w teatrze na 45. Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym w Wenecji" - czytamy w oświadczeniu teatru.

"'Dziady' - jak każde dzieło sztuki - poddawane były wielu twórczym interpretacjom, inscenizacje 'Dziadów' zawsze korespondowały z czasami, w których były wystawiane. W tym wypadku reżyserka bardzo uważnie podeszła do lektury dzieła Mickiewicza i przefiltrowała je przez polską teraźniejszość. Nie dopisując nic autorowi, podążając za myślą jego i prof. Marii Janion, nie szukając prostych rozwiązań, łatwych diagnoz politycznych, czy tanich prowokacji. Maja Kleczewska powierzyła rolę Konrada kobiecie, nie odbierając nic oryginałowi, odkrywając za to nowe sensy. Mówiona przez nią Wielka improwizacja - bez zmian w tekście, bez żadnych dodatkowych efektów, mówiona samotnie na pustej scenie - brzmi dziś niezwykle mocno i dobitnie. W naszym mniemaniu powstał spektakl mądry, odważny, we wnikliwy sposób dialogujący zarówno z tekstem Mickiewicza, jak i z otaczającą nas rzeczywistością. Spektakl, z którego jesteśmy dumni" - zaznaczyli przedstawiciele krakowskiej sceny.

"Teatr jest przestrzenią spotkania i dialogu. Głęboko wierzymy, że właśnie tworząc spektakle, oglądając je, dyskutując o nich, a nawet kłócąc się na ich temat, tworzymy wspólną przestrzeń wzajemnego zrozumienia i empatii. Dlatego gorąco zapraszamy wszystkich na 'Dziady'. Zapraszamy do dyskusji, do wyrażenia własnej opinii, do wspólnego namysłu nad myślami i interpretacjami płynącymi z tego wielkiego, polskiego dramatu - podkreślono w oświadczeniu.

DOSTĘP PREMIUM