"Nawet najpiękniejszy atak gniewu Kaczyńskiego nie pomoże". PiS traci w sondażach i odbicia nie widać

- PiS traci poparcie przez koronawirusa i inflację. Obie te kwestie wydają się trudne do opanowania. One będą żłobiły te sondaże i ten "pisowski beton" będzie kruszał - ocenił Wojciech Szacki z "Polityki Insight".
Zobacz wideo

Kolejne sondaże pokazują, że poparcie dla partii rządzącej jest coraz niższe, spadają też oceny prezydenta i premiera. Wojciech Szacki z "Polityki Insight" mówił w podkaście "Nasłuch", że coraz niższe słupki poparcia dla PiS to efekt kumulacji dwóch najważniejszych, niekorzystnych dla partii władzy tematów. - Czyli koronawirusa i inflacji. Obie te kwestie wydają się trudne do opanowania. One będą żłobiły te sondaże i ten "pisowski beton" będzie kruszał - mówił Szacki.

W jego opinii w PiS nie ma albo pomysłu, albo woli politycznej, żeby uporać się z tymi problemami. - To nie kłopot nawigować przez trudne tematy, jeśli ma się jakieś antidotum. Tu tego brakuje. Koronawirusa można opanować, co pokazały wcześniejsze fale i polityka krajów Europy Zachodniej. Można wprowadzić lockdown, jakieś przymusowe szczepienia czy poważniejsze traktowanie certyfikatów covidowych. Pakiet rozwiązań leży na stole, ale PiS się boi - tłumaczył analityk "Polityki Insight".

Jeszcze gorzej idzie rządowi panowanie nad inflacją. Tym bardziej, że - jak mówił Szacki - szef NBP Adam Glapiński i premier Mateusz Morawiecki za sobą nie przepadają. - Mają różne spojrzenia na gospodarkę. (…) Zresztą nawet najpiękniejszy atak gniewu Jarosław Kaczyńskiego nie pomoże na inflację - podkreślał Wojciech Szacki.

Recepta? Wyrzucić Ziobrę

Dlatego partii władzy będzie bardzo trudno odwrócić niekorzystny trend w sondażach. Szczególnie, że "standardowe" działania, jak choćby wymiana premiera, wydają się nierealne. - Byłbym skłonny przypuszczać, że jego posada byłaby zagrożona, gdyby nie warunki w Sejmie. Rząd wisi na pośle Mejzie i jemu podobnych, dlatego nie wyobrażam sobie tej operacji. Zresztą nie ma za bardzo na kogo wymieniać - wskazał Szacki.

Zdaniem eksperta, władza może wykonać tylko jeden ruch który odwróci uwagę od innych kłopotów i będzie realną zmianą. - Mam na myśli rozwiązanie umowy koalicyjnej z Solidarną Polską i wyrzucenie Zbigniewa Ziobry z rządu. To dałoby szybkie porozumienie z Brukselą i odblokowanie Krajowego Planu Odbudowy. Taki ruch w stronę centrum dałby władzy w miarę spokojne rządzenie. Bo dymisja Michała Dworczyka czy Adama Niedzielskiego nikogo by nie usatysfakcjonowała. To byłaby tylko jednodniowa sensacja - ocenił Szacki.

Andrzej Bobiński, prowadzący "Nasłuch", nadmienił w tym kontekście, że trudno ministra sprawiedliwości winić za inflację i koronawirusa. - Elektorat może tego nie zrozumieć - dodał Bobiński. Dlatego Szacki odparł, że jakikolwiek drastyczny ruch jest mało prawdopodobny, a polityczna sprawczość Jarosława Kaczyńskiego jest coraz mniejsza. - On nie może wyrzucić z własnego klub posłanki Anny Siarkowskiej, która jest twarzą ruchów antyszczepionkowców. Nikt nie reaguje na posła Janusza Kowalskiego czy wyczyny Łukasza Mejzy. To pokazuje, że sfera bezkarności i bezczelności politycznej posłów PiS jest szeroka - podsumował Szacki.

DOSTĘP PREMIUM