"Wyborcza": Tak Izrael zablokował Pegasusa służbom państwa PiS. "Rząd szukał pomocy w USA, ale bez efektu"

Izrael od września odmawia serwisowania i obsługi systemów śledczych, z których korzystają polskie służby specjalne. Bo używają tych narzędzi do inwigilowania opozycji. Rząd szukał pomocy w USA, ale bez efektu - pisze środowa "Gazeta Wyborcza".
Zobacz wideo

"GW" podkreśla, że izraelskie firmy VERINT i NSO Group to czołowi dostawcy narzędzi informatycznych do ochrony cyberprzestrzeni i monitorowania zagrożeń teleinformatycznych. "Wśród nich jest słynny Pegasus służący do śledzenia smartfonów: podsłuchiwania rozmów, ale też wychwytywania wszelkiej aktywności typu przesyłana poczta, korespondencja w mediach społecznościowych czy lokalizacja użytkownika" - dodaje dziennik.

Przypomina, że 25 listopada gazeta "Times of Israel" ujawniła informacje o tym, że rząd Izraela zabronił sprzedaży Pegasusa reżimom autokratycznym, a także rządom Polski i Węgier.

Dziennik zwraca uwagę, że w założeniu tego typu narzędzia jak Pegasus miały i mają służyć walce z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną.

"Tymczasem część rządów używa ich do walki z opozycją i do śledzenia dziennikarzy. Drugi powód wprowadzenia ograniczeń to spór NSO Group z firmą Apple, która pozwała producentów Pegasusa za hakowanie iPhone'ów. Swoim klientom objętym działaniem Pegasusa Apple wysyła specjalne komunikaty" - pisze dziennik, dodając, że w Polsce takie ostrzeżenie dostała prokurator Ewa Wrzosek ze stowarzyszenia Lex Super Omnia, zwalczanego przez obecną władzę.

"Polskie służby próbowały obejść problem"

Według "GW" decyzja Izraela o odmowie obsługi i serwisowania systemów śledczych oznacza, że z chwilą wygaśnięcia kupionych przez Polskę licencji systemy nie nadają się do użytku. "Wyborcza", powołując się na swe nieoficjalne informacje, pisze, że "polskie służby próbowały obejść problem, usiłując kupić pokrewne oprogramowanie w USA".

"Z wizytą pojechał tam nadinsp. Jarosław Szymczyk, komendant główny policji oraz zaufany szefa MSWiA i koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Oficjalnym celem podróży był udział w obchodach Dnia Pamięci Generała Pułaskiego, ale Szymczyk miał się też spotkać z przedstawicielem FBI i prosić o pomoc w kontakcie z firmami, które mogłyby sprzedać licencję na programy szpiegowskie" - czytamy w dzienniku.

O to samo - według "GW" - zabiega też oficer łącznikowy polskiego CBS, pracujący w USA. "Okazuje się, że plan 'obejścia Izraela jest nie do zrealizowania, bo amerykańskie spółki działają, opierając się na izraelskich rozwiązaniach i licencji, więc też muszą pytać o zgodę" - twierdzi gazeta.

DOSTĘP PREMIUM