Wieczorem nadzwyczajne posiedzenie klubu PiS. Terlecki: Temat Mejzy to poboczna sprawa

W środę wieczorem odbędzie się posiedzenie klubu PiS z udziałem prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego, na którym podsumujemy ostatnie miesiące i przedstawimy plany na najbliższy czas - zapowiedział w rozmowie z PAP szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. - Temat Mejzy to poboczna sprawa - dodał.
Zobacz wideo

Wirtualna Polska informowała, że Prawo i Sprawiedliwość na środowy wieczór zwołuje nadzwyczajne posiedzenie klubu. "Spotkanie nie było wcześniej planowane. W wiadomości, która trafiła do polityków, podkreślono, że weźmie w nim udział Jarosław Kaczyński, a obecność jest obowiązkowa" - podał portal. - Nadzwyczajne to ono (posiedzenie klubu) tak bardzo nie jest. W trakcie posiedzenia Sejmu jest spotkanie klubu, w którym będzie uczestniczyć prezes Kaczyński - powiedział PAP Terlecki.

- To będzie takie spotkanie podsumowujące nasze ostatnie tygodnie czy miesiące i plany na najbliższy czas. Takie dość rutynowe - dodał. Terlecki kilka dni temu mówił o planach zwołania specjalnego posiedzenia klubu PiS z udziałem fachowców, które poświęcone miałoby być kwestiom związanym z epidemią COVID-19, w tym m.in. szczepieniom.

Szef klubu PiS pytany przez PAP czy na środowym spotkaniu pojawią się eksperci, odparł, że na posiedzeniu klubu ma pojawić się minister zdrowia Adam Niedzielski i "prawdopodobnie będzie też rozmowa o tych covidowych sprawach".

Dopytywany czy podczas spotkania pojawi się temat wiceministra sportu Łukasza Mejzy, Terlecki odparł: "Mejza, to jest poboczna sprawa". "Czekamy na rozwój wydarzeń i zareagujemy" - powiedział Terlecki.

Wirtualna Polska napisała w zeszłym tygodniu, że Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych m.in. na raka, Alzheimera, Parkinsona. Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów a także opiekunów dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak - tak w Polsce, jak i na całym świecie - uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według wp.pl, interes Mejzy nie wypalił, a pacjenci i ich rodziny zostali oszukani.

W związku z publikacją Mejza zapowiedział, że treść artykułu będzie przedmiotem postępowań sądowych, oraz że podjął kroki prawne, mające na celu ochronę jego dobrego imienia i reputacji.

Premier Mateusz Morawiecki pytany we wtorek czy podjął decyzje ws. ewentualnej dymisji Mejzy odpowiedział, że analizowane są wszystkie informacje dotyczące wiceministra. "One muszą zostać zweryfikowane, w szczególności wszystkie nowe informacje, które są publikowane. Tutaj proszę o cierpliwość, bo po tym, kiedy one zostaną przeanalizowane przez stosowne służby, dopiero wtedy mogą być podejmowane decyzje" - zaznaczył premier.

DOSTĘP PREMIUM