"Kaczyńskiemu łatwiej atakować Zachód, bo od Rosji od razu dostalibyśmy w łeb". Ekspert o "mocarstwowej" polityce PiS

- Kierownictwo PiS uważa, że rozgrywa jakąś wielką grę, a tak naprawdę jest pionkiem i to takim, który jest przeznaczony od razu do zbicia. To jest taka strategia "mocarstwowa", czyli ktoś wchodzi na krzesełko i krzyczy: "To ja, uciekajcie!", a przechodzień nawet nie zwraca uwagi na ten pisk - mówił w TOK FM dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. marketingu politycznego.
Zobacz wideo

W środę odbyło się nadzwyczajne posiedzenie klubu PiS, którego celem była mobilizacja posłów i opanowanie napiętej sytuacji w obozie władzy. Według nieoficjalnych doniesień, prezes Jarosław Kaczyński użył na tym spotkaniu nieoczywistej metafory. - Niemcy wyłożyły karty na stół i chcą budowy IV Rzeszy. My na to nie pozwolimy - miał powiedzieć do partyjnych kolegów.

O komentarz do tych słów Piotr Maślak poprosił w TOK FM swojego gościa - dr. Mirosława Oczkosia, eksperta ds. marketingu politycznego. - Myślę, że prezes PiS próbował pobudzić swoich żołnierzy do aktywności, a ponieważ możliwości intelektualne większości z nich nie przekraczają średniej krajowej, w związku z tym trzeba się posługiwać metaforą, która jest zrozumiała. "IV Rzesza" pewnie do nich przemawia - stwierdził.

W jego ocenie, PiS teraz bardziej upatruje wroga w Niemczech i Unii Europejskiej, a mniej w Rosji. - Łatwiej jest prezesowi PiS atakować Zachód, bo tam każda dyskusja o sankcjach się przedłuża w nieskończoność, natomiast gdybyśmy zaatakowali w jakiejś sprawie Wschód, czyli Rosję, to od razu dostalibyśmy w łeb - podkreślił.

Zjazd prawicowych liderów

Przypomniał, że w sobotę do Warszawy przyjadą liderzy europejskich partii konserwatywnych i prawicowych. Podczas sesji roboczych mają dyskutować m.in. o przyszłości Unii Europejskiej i ewentualnych reformach instytucjonalnych Wspólnoty. W spotkaniach ma wziąć udział Jarosław Kaczyński i m.in. przewodniczący hiszpańskiego Vox Santiago Abascal czy przewodniczący Fideszu Viktor Orban.  - Przyjedzie niezły zestaw populistów i ekstremistów na ten sabat prawicowy. Myślę, że to część takiej narracji, że musimy zewrzeć szyki, ponieważ wróg stoi u bram. I jak widać, według prezesa PiS, ten wróg jest mocniejszy na Zachodzie niż na Wschodzie - ocenił dr Oczkoś.

Jak dodał, Polska zaczyna być częścią bloku, który będzie całkowicie wyizolowany w Europie. - Spełnia się sen Władimira Putina, żeby Unię Europejską skłócić, a Polska jest świetna do tego, bo celuje jadem, gdzie się tylko da - podkreślił. 

- Polska, a raczej kierownictwo na Nowogrodzkiej (siedziba PiS - przyp. red.) uważa, że rozgrywa jakąś wielką grę, a jest samo rozgrywane. Jest pionkiem i to takim, który jest przeznaczony od razu do zbicia. To jest taka strategia "mocarstwowa", czyli ktoś wchodzi na krzesełko i krzyczy: "To ja, uciekajcie!", a przechodzień nawet nie zwraca uwagi na ten pisk - podsumował gość Pierwszego Śniadania w TOK-u.

DOSTĘP PREMIUM