"To, co wyprawia rząd, to zbrodnia na żywym organizmie". Poseł nie zostawia suchej nitki na ministrze Niedzielskim

- Dla mnie jedno jest pewne: to, co wyprawia ten rząd, to jest po prostu zbrodnia na żywym organizmie, zbrodnia na Polakach. Ten brak jakiejkolwiek aktywności to są realne zgony, za które odpowiedzialność moralną ponosi ta ekipa, także pan minister Adam Niedzielski - mówił w TOK FM Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej, odnosząc się do najnowszych zmian w obostrzeniach epidemicznych.
Zobacz wideo

Od 15 grudnia rząd wprowadza w Polsce nowe obostrzenia. Wśród restrykcji są między innymi zmniejszone limity osób w gastronomii, kościołach, sklepach i hotelach - z obecnych 50 proc. obłożenia do 30 proc. Także od 15 grudnia rząd wprowadzi obowiązek testowania dla domowników osób zakażonych koronawirusem.

Zmiany w restrykcjach covidowych w TOK FM komentował poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński, który na rządzących nie zostawił suchej nitki. - To jest coś niesamowitego co wyprawia ten rząd - stwierdził.

Pytany jak ocenia tempo wprowadzania nowych ograniczeń - odparł, że "to tempo w zasadzie wcale nie istnieje". - Dla mnie jedno jest pewne: to, co wyprawia ten rząd, to jest po prostu zbrodnia na żywym organizmie, zbrodnia na Polakach. Ten brak jakiejkolwiek aktywności to są realne zgony, za które odpowiedzialność moralną ponosi ta ekipa, także pan minister Adam Niedzielski - komentował dość Wywiadu Politycznego.

Zdaniem Kierwińskiego fakt, iż w Polsce szczepienia przeciwko COVID-19 idą tak wolno to wina rządu i braku kampanii informacyjnej. - Skoro ileś razy od pana premiera słyszeli, że pandemia jest w odwrocie albo od pana prezydenta, że się boi igły (…), to takie są tego konsekwencje - mówił.

Przypomnijmy, zgodnie z ostatnimi danymi udostępnionymi przez resort zdrowia - w Polsce w pełni zaszczepionych jest nieco ponad 20,5 mln osób.

Gdy prowadząca audycję red. Karolina Lewicka wypomniała swojemu rozmówcy, że jego partia tyle mówi tym, jak ważne są szczepienia, ale jednocześnie nie popiera projektu Lewicy, by wprowadzić obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19 dla osób powyżej 18. roku życia - Kierwiński tłumaczył, że Platforma "nigdy nie chciała nikomu niczego narzucać". - Jesteśmy zwolennikami przekonywania, zachęcania, przeprowadzania właściwej kampanii - powiedział Kierwiński.

Poseł PO zaznaczył jednak, że są grupy, które - w jego ocenie - powinny być zaszczepione obowiązkowo. Wymienił tu między innymi pracowników medycznych, nauczycieli czy służby mundurowe. Zgodnie z najnowszymi pomysłami rządu te trzy grupy zawodowe będą obowiązkowo szczepione, ale dopiero od 1 marca. 

- To jest jakaś kpina - skomentował krótko gość TOK FM. - Dziś pan minister planuje coś od 1 marca? Przecież to powinno obowiązywać już od 27 lipca, gdy mówiła o tym Rada Medyczna działająca przy premierze (...) Sam fakt, iż do tej pory nie ma takiego nakazu [szczepień dla wyżej wymienionych grup - red.] jest dyskryminujące dla ministra Niedzielskiego - dodał poseł.

DOSTĘP PREMIUM