"Mamy do czynienia ze spekulacją i działaniem zorganizowanym, którego beneficjentem jest rodzina Morawieckich"

Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński udali się na Dolny Śląsk - do urzędu wojewódzkiego, by zbadać sprawę sprzedaży działki przez żonę premiera - Iwonę Morawiecką. W rozmowie z Jackiem Żakowskim w piątkowym Poranku TOK FM przekonywali, że jest to wielowątkowa "afera spekulacyjna", która zaczęła się już wiele lat temu.
Zobacz wideo

Chodzi o grunt na wrocławskim Oporowie, mający około 15 hektarów, w atrakcyjnej lokalizacji, niedaleko obwodnicy. Jak podała kilka dni temu stacja TVN24 - Morawiecka w sierpniu sprzedała nieruchomość za blisko 15 milionów złotych spółce, która powstała ledwie 10 miesięcy wcześniej. Działkę Morawieccy kupili od Kościoła w 2002 roku za 700 tysięcy złotych. 

- Zajęliśmy się wątkiem przekazania tej ziemi do Kościoła. To nas bardzo zainteresowało, jak to się w ogóle stało, że do tej parafii wojskowej trafiło 15 hektarów, które zaraz potem zostało sprzedane - powiedział w TOK FM Dariusz Joński. Jak dodał, z ich ustaleń wynika, że już przed tym przekazaniem "jeden z kardynałów ustalał z jednym z ówczesnych radnych sejmiku, czyli panem Morawieckim, które działki on by chciał kupić". 

- A zatem wojewoda z AWS i dyrektor agencji własności rolnej z AWS razem z radnym wojewódzkim z AWS tak naprawdę ustalali ten deal - powiedział z kolei Michał Szczerba. - Prokuratura powołała biegłą, która wyceniła tą ziemię w momencie przekazania jej do parafii na 3,9 mln złotych, a pan Morawiecki zakupił ją za 700 tysięcy - dodał Joński. Posłowie zwrócili też uwagę, że do przekazania gruntu Skarbu Państwa w ręce parafii potrzebna była zgoda biskupa polowego, której nie było.

- Mamy do czynienia ze spekulacją i działaniem zorganizowanym, którego beneficjentem jest rodzina Morawieckich - komentował dalej Szczerba. - Mieliśmy do czynienia z bezczelnym procederem: najpierw z wyprowadzaniem ziemi ze Skarbu Państwa, czyli majątku nas wszystkich, następnie przekazywania tej ziemi parafii na Dolnym Śląsku, a potem bardzo szybko pojawiali się kupcy jak np. Morawieccy i robili na tym interes życia - dodawał. 

Posłowie zwrócili również uwagę, że "podejrzana" jest sprzedaż nieruchomości przez żonę Morawieckiego z sierpnia, o której donosiła przed kilkoma dniami TVN24. - Taka sprzedaż teraz, za wyjątkowo niską cenę, w dodatku panom, którzy niedawno założyli spółkę...? - zastanawiał się Joński.

- 15 milionów złotych to mało? - dopytywał red. Żakowski

Zdaniem posłów - jak na uwarunkowania nieruchomości - bardzo. - Z panem posłem Szczerbą udaliśmy się na miejsce. Obok [gruntu Morawieckich] są też inne działki, które w ostatnim czasie były sprzedane albo są wystawione właśnie na sprzedaż. Poza tym wszyscy wiedzą, którzy się zajmują nieruchomościami, ile może kosztować metr ziemi przy obwodnicy (...). Tam nikt nie sprzedaje taniej niż 300,400 czy 500 złotych. Były też transakcje, które dochodziły do 1000 złotych za metr. Natomiast żona pana premiera sprzedała za 100 złotych, więc zapala nam się czerwona lampka, choć ta lampa powinna zapalić się przede wszystkim skarbówce, która powinna to dokładnie sprawdzić - powiedział Joński.

Słuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM