Sprawa Łukasza Mejzy. Czy Polacy chcą dymisji wiceministra sportu? [SONDAŻ]

Wiceminister sportu Łukasz Mejza jest oskarżany o oferowanie chorym niesprawdzonych terapii. Jak wynika z najnowszego sondażu Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24 większość badanych uważa, że powinien zostać zdymisjonowany.
Zobacz wideo

Kantar w najnowszym sondażu dla "Faktów" TVN i TVN24 zbadał jak Polacy odnoszą się do afery wokół wiceministra sportu Łukasza Mejzy. 

Na pytanie: "Czy Pan(i) zdaniem Łukasz Mejza powinien zostać zdymisjonowany ze stanowiska wiceministra" odpowiedź "zdecydowanie tak" lub "raczej tak" wskazało łącznie 68 procent respondentów. 19 procent wybrało odpowiedź "zdecydowanie nie" lub "raczej nie". 13 procent badanych nie ma zdania w tej sprawie.

Wiceminister sportu zawiesił swój udział w pracach resortu i wystąpił o urlop poselski. Decyzję ogłosił w piątek w mediach społecznościowych. Polityk – co opisała Wirtualna Polska - zanim wszedł do Sejmu, oferował rodzicom nieuleczalnie chorych dzieci wyjazdy zagraniczne na niesprawdzone terapie. Poinformował, że zawiesza działalność, bo musi walczyć o dobre imię.

O urlop poselski Łukasza Mejzy został w poniedziałek zapytany przez dziennikarzy w Sejmie wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Dopytywany, dlaczego pozwolono Mejzie na takie ruchy, jak urlop, zamiast go odwołać, odpowiedział: "W gruncie rzeczy już jest odwołany, tylko sam się odwołał".

O co chodzi w sprawie Łukasza Mejzy?

Wirtualna Polska kilkanaście dni temu ujawniła, że firma założona przez Łukasza Mejzę oferowała wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według ustaleń dziennikarzy portalu interes Łukasza Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

W piątek Wirtualna Polska poinformowała, że inna firma wiceministra Mejzy, która zarobiła niemal milion złotych na organizacji szkoleń ze środków unijnych, będzie musiała zwrócić ponad 664 tys. zł.

Łukasz Mejza do publikacji WP odniósł się w środę podczas specjalnej konferencji prasowej. Jak stwierdził, mamy do czynienia z "największym atakiem polityczny po 1989 roku". - Atak ten jest wymierzony we mnie, ale jego celem jest obalenie większości rządowej - powiedział polityk, który raptem kilka tygodni temu został wiceministrem sportu.

Łukasz Mejza trafił do Sejmu w marcu 2021 roku - objął mandat po zmarłej posłance KP-PSL Jolancie Fedak. Polityk od początku był posłem niezrzeszonym. Wiceministrem sportu został z rekomendacji Partii Republikańskiej Adama Bielana.

DOSTĘP PREMIUM