"Autorytaryzm, seksizm i symetryzm". Senyszyn tłumaczy rozłam w Nowej Lewicy

Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka, senator Wojciech Konieczny oraz posłowie Joanna Senyszyn, Robert Kwiatkowski i Andrzej Rozenek odeszli we wtorek z klubu Lewicy. O motywach polityków mówiła w TOK FM Joanna Senyszyn.

Gabriela Morawska-Stanecka, Wojciech Konieczny, Joanna Senyszyn, Robert Kwiatkowski i Andrzej Rozenek stworzyli nowe koło Polskiej Partii Socjalistycznej. W TOK FM Senyszyn tłumaczyła, dlaczego doszło do rozłamu. - Nowa Lewica stała się partią niedemokratyczną. Zarządzaną autorytarnie i seksistowsko. Nie jest wiarygodnym członkiem demokratycznej opozycji - mówiła posłanka. Podkreślała, że w partii Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia uprawiany jest "symetryzm". - Oni widzą przeciwnika zarówno w PiS, jak i w partiach opozycyjnych. To jest nie do przyjęcia. Naszym celem jest obalenie PiS, dlatego tworzymy nowe koło i chcemy rozmawiać z całą opozycją - dodała Senyszyn. 

Oskarżyła obecne władze partii o niskie wyniki w sondażach. Lewica może liczyć teraz na poparcie nawet dwukrotnie mniejsze niż wtedy, gdy wracała do Sejmu w 2019 roku. - To jest właśnie skutek tego braku wiarygodności Lewicy jako partii, która chce przywrócić demokrację w Polsce. Bo w jej łonie tej demokracji nie ma. Teraz lewicowy wyborcy będą mieli na kogo głosować - wskazała Senyszyn. 

Przewodniczącym koła został obecny szef PPS senator Konieczny. Do partii wstąpili: Joanna Senyszyn i Andrzej Rozenek. Robert Kwiatkowski i Gabriela Morawska-Stanecka pozostają bezpartyjni. Wraz z odejściem Morawskiej-Staneckiej i Koniecznego Lewica traci swoich jedynych senatorów, a także wynegocjowanego w ramach Paktu Senackiego stanowisko wicemarszałka Izby.

Walki w Lewicy

Latem politycy Lewicy ostro spierali się o dalszą przyszłość ugrupowania. Krytykowano jej lidera Włodzimierza Czarzastego, którego część polityków - nieskutecznie - próbowała pozbawić fotela przewodniczącego. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM