PiS przyjmie ustawę o weryfikacji pracowników? "Zacięła się maszynka do głosowania"

- Maszynka rządzących do głosowania się zacięła. W tej chwili PiS ma około 190 głosów poparcia dla własnej ustawy o weryfikacji testów covidowych przez pracodawcę. Resztę musi pozbierać po opozycji - mówiła w TOK FM Dominika Długosz, dziennikarka "Newsweek Polska".
Zobacz wideo

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zaczyna mieć problemy z uzyskiwaniem większości dla swoich projektów, zwłaszcza tych dotyczących wprowadzania nieco ostrzejszych rygorów sanitarnych. Najlepszym tego dowodem są wciąż odwlekane prace nad projektem umożliwiającym weryfikację statusu zdrowia pracownika przez pracodawcę. 

Komentatorki Poranka TOK FM zastanawiały się, na ile głosów w tej sprawie może dziś spokojnie liczyć rząd. - Mają 228 głosów w klubie, plus trzy od Kukiza. Mejza na razie powiedział, że nie będzie głosował, bo się zawiesił w prawach posła, co jest jakąś przedziwną konstrukcją, plus głos posła [Zbigniewa] Ajchlera, minus około 30-40 głosów [osób będących przeciwko ustawie - red.] - wyliczała Dominika Długosz. 

Co według publicystki "Newsweeka" oznacza, że w tej chwili PiS ma około 190 głosów poparcia dla własnej ustawy o weryfikacji testów covidowych przez pracodawcę. - Resztę musi pozbierać po opozycji - mówiła.

Prowadzący audycję Maciej Głogowski zwrócił uwagę, że ustawa ta jest mało restrykcyjna. - Nie mogła być bardziej, bo PiS nie ma siły w głosach, idzie na żywioł - przekonywała Zuzanna Dąbrowska z "Rzeczpospolitej". I dodała, że sytuację tę mogłaby wykorzystać opozycja, gdyby nie fakt, że sama ma często problem z frekwencją podczas głosowania. 

W ocenie Dąbrowskiej nieszczęście opozycji polega też na tym, że ci ultrakonserwatywni posłowie, o których wcześniej mówiła red. Długosz, głosują w sposób, który opozycji nie pomoże, bo ta nie może sobie pozwolić na głosowanie przeciwko paszportom covidowym. Publicystka powiedziała jednak, że z dużym zainteresowaniem będzie śledzić kolejne głosowania. - Maszynka rządzących się popsuła, w poszczególnych sprawach jeszcze ta większość może działać, ale mogą przyjść głosowania, gdzie jej zabraknie. Głosowanie może przypominać rosyjską ruletkę - stwierdziła.

W podobny sposób wypowiadała się red. Długosz. - Maszynka PiS-u się zacięła, ale maszynka opozycji nie ruszyła - powiedziała. - Wczoraj [wtorek] na głosowaniu nie było 26 posłów Koalicji Obywatelskiej. Posłowie opozycji jeszcze się nie zorientowali, że mają możliwość, żeby przypierać PiS do ściany w głosowaniach sejmowych - zauważyła. 

W środę nad projektem dotyczącym weryfikacji testów pracowników przez pracodawców pracować miała sejmowa komisja zdrowia. Posiedzenie zablokowali jednak posłowie Konfederacji i ostatecznie zostało ono odwołane. 

DOSTĘP PREMIUM