Sejm przyjął budżet. Wcześniej Morawiecki rozliczał PO za inflację. Posłowie PiS gromko krzyczeli

Sejm przyjął budżet na 2022 rok. Przed głosowaniem premier Mateusz Morawiecki oskarżał opozycję o wysoką inflację. Wytykał posłom PO, że tabliczki, które trzymają powinny mieć napis: "PO = drożyzna".
Zobacz wideo

Po przyjęciu części poprawek zgłoszonych do projektu w trakcie II czytania, dochody budżetu zostały ustalone na 491,9 mld zł, wydatki 521,8 mld zł, a deficyt nie więcej niż 29,9 mld zł.

Głosowanie nad ustawą budżetową poprzedził happening posłów KO oraz wystąpienie premiera Morawieckiego. Szef rządu skupił się na oskarżaniu Platformy Obywatelskiej o wysoką inflację.

Przekonywał, że nie byłoby np. podwyżek cen energii, gdyby nie unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2 (ETS). - Kto przyjął ETS? Platforma Obywatelska. PO równa się dzisiejsza inflacja. My teraz musimy się borykać z tą spuścizną, z tym waszym błędem - stwierdził.  Według szefa rządu, system działa jako podatek.

Do posłów KO, którzy przynieśli do Sejmu tabliczki i wielką flagę z napisem "PiS=drożyzna", mówił, że powinien na nich znaleźć się napis: "PO = drożyzna".

- Wy siedzieliście z założonymi rękami, jak była wysoka inflacja za czasów PO. Inflacja wynosiła ponad 5 proc.! Czy robiliście coś wtedy? - pytał premier. - Czy była wtedy jakaś tarcza antyinflacyjna? Ja nie pamiętam - dodał. A posłowie PiS-u odkrzykiwali "nie". Przypomnijmy, że w środę GUS poinformował, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2021 r. wzrosły rok do roku o 7,8 proc.

Morawiecki zaatakował też PO, która nie rządzi od sześciu lat, przypominając, że kiedy rządziła, to bezrobocie "przekraczało 2 mln 300 tys. osób". - Czy zrobili jakąś tarczę ochrony miejsc pracy? - pytał znowu. I znów posłowie PiS gromko odkrzyknęli: "Nie". - Oni siedzą z założonymi rękami. PO wsadza głowę w piasek - stwierdził premier.

Zdaniem Morawieckiego działania PiS "poszły najdalej jeśli chodzi o ochronę portfela zwykłych obywateli".

DOSTĘP PREMIUM