USA są "skrajnie rozczarowane". Chargé d'Affaires zabrał głos w sprawie "lex TVN"

"Stany Zjednoczone są skrajnie rozczarowane dzisiejszym przyjęciem ustawy medialnej przez Sejm RP. Oczekujemy, że Prezydent Duda będzie działać zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami" - napisał na Twitterze Bix Aliu, Chargé d'Affaires ambasady USA, odnosząc się do przyjętej w piątek w Sejmie ustawy "lex TVN".
Zobacz wideo

Sejm przyjął niepodziewanie i ekspresowo przyjął w piątek ustawę zwaną "lex TVN". Najpierw projekt trafił na sejmową komisję kultury, którą próbowali przerwać posłowie opozycji - twierdząc, że posiedzenie jest nielegalne. Ostatecznie projekt trafił na salę plenarną i tam został przegłosowany. Wcześniej punktu dotyczącego nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji nie było w porządku obrad. 

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Bix Aliu, Chargé d'Affaires ambasady USA w Polsce. "Stany Zjednoczone są skrajnie rozczarowane dzisiejszym przyjęciem ustawy medialnej przez Sejm RP. Oczekujemy, że Prezydent Duda będzie działać zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, aby wykorzystać swoje przywództwo do ochrony wolności słowa i działalności gospodarczej" - napisał na Twitterze. 

Przypomnijmy - nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji - zdaniem posłów PiS (autorów projektu) - ma na celu uszczelnienie i uściślenie obowiązujących od 2004 r. przepisów, które mówią o tym, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc. Jednak w ocenie wielu obserwatorów, dziennikarzy i opozycji nowela była od początku wymierzona w Grupę TVN, której udziałowcem jest amerykański koncern Discovery. Sejm przyjął "lex TVN" pierwszy raz już w sierpniu, ale 9 września nowelizację odrzucił Senat.

Teraz ustawa trafi na biurko prezydenta. Wcześniej zarówno Andrzej Duda, jak i jego współpracownicy z Kancelarii Prezydenta dawali do rozumienia, że projekt w aktualnym kształcie im się nie podoba. Wojciech Szacki z Polityki Insight wskazywał jednak w TOK FM, że Prawo i Sprawiedliwość jest przekonane, iż prezydent jest w tej sprawie "ugadany". - Co mogłoby oznaczać np. skierowanie tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, który pewnie orzekłby tak, jak PiS by sobie życzył albo nie orzekłby wcale i mógłby tę sprawę przetrzymywać jako straszak - mówił Szacki.

DOSTĘP PREMIUM