A jeśli prezydent podpisze "lex TVN"? Discovery ma czas do sierpnia, potem zacznie działać KRRiT

Jeśli Discovery nie dostosuje się do "lex TVN", prawdopodobnie KRRiT odbierze TVN koncesję, powołując się na rażące naruszenie prawa. Od decyzji tej będzie można się odwołać do sądu administracyjnego, ale to nie wstrzyma jej wykonania - taki scenariusz rysował w Poranku TOK FM Konrad Siemaszko, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Zobacz wideo

W rękach prezydenta Andrzeja Dudy jest decyzja o tym, czy w życie wejdzie nowelizacja ustawy medialnej, która wymusi na amerykańskim właścicielu telewizji TVN odsprzedanie większości swoich udziałów. Ustawę kilka miesięcy temu zawetował Senat. W piątek niespodziewanie do tej sprawy wróciła sejmowa komisja, a dwie godziny później większość PiS ustawę przyjęła.

Gdy "lex TVN" pojawiło się na politycznym stole, mocno krytykowali je Amerykanie (Discovery to koncern amerykański). Wtedy też prezydent sugerował, że gdyby ustawa trafiła na jego biurko, zawetowałby ją. Dziś Pałac Prezydencki mówi już o trzech przysługujących głowie państwa możliwych krokach - podpisie, wecie i wysłaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego - nie wyróżniając żadnego z nich. 

O to, co może się stać w sytuacji, gdy prezydent zdecyduje się podpisać "lex TVN", Karolina Głowacka pytała Konrada Siemaszkę z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Prawnik wskazywał, że w takiej sytuacji sankcja nie jest wprost przewidziana - nie jest wpisana w "lex TVN". Jest za to gdzie indziej.

- Jeśli Discovery nie dostosuje się do nowego prawa, prawdopodobnie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odbierze TVN koncesję, powołując się na rażące naruszenie prawa. Od decyzji tej będzie można się odwołać do sądu administracyjnego, ale to nie wstrzyma jej wykonania - wskazywał. W praktyce więc Discovery może się poskarżyć w sądzie - i nawet po latach wygrać - ale przez cały ten czas jej stacje nie mogłyby nadawać.  

Obecna koncesja stacji informacyjnej TVN24 wygasa w 2031 roku, a głównej anteny TVN - w 2024 roku. 

"Lex TVN". Discovery miałoby czas do sierpnia

Podpisanie ustawy przez prezydenta dałoby koncernowi Discovery czas do sierpnia na sprzedanie większości udziałów. I nie zmieniłoby tego nawet postępowanie o naruszenie prawa Unii Europejskiej, które mogłoby być wszczęte przez Komisję Europejską - takie rozwiązanie sugerowała już wczoraj Vera Jourová, wiceszefowa tej instytucji.

Ale gość Karoliny Głowackiej zwracał uwagę na czas - takie postępowanie zajmuje kilka lat. - Smutnym i pouczającym przykładem jest sytuacja Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie. Przyjęta została ustawa pod pozorem ogólności ukierunkowana przeciw niemu. Po trzech latach ustawa została przez Trybunał Sprawiedliwości uznana za naruszającą prawo UE, ale w międzyczasie UŚ musiał wyprowadzić się do Wiednia. Więc taki wyrok ma znaczenie historyczne - tłumaczył Konrad Siemaszko. Przypomniał, że rozwiązanie, które forsowane jest przez PiS, zostało sprawdzone w boju właśnie na Węgrzech, gdzie obecnie ok. 80 proc. rynku zajmującego się sprawami społeczno-politycznymi jest kontrolowane przez partię rządzącą lub zaprzyjaźnionych biznesmenów. 

Rosja jako inspiracja dla "lex TVN"

Ale nie tylko przykład węgierski jest mocno widoczny wśród inspiracji dla zapisów nowelizacji. - Projektodawcy podawali przykłady z państw zachodnich, ale kontekst wskazuje również na 2014 rok i nowelizację ustawy medialnej w Rosji. Zaostrzała ona ograniczenia co do struktury właścicielskiej udziałów w mediach rosyjskich i również była uzasadniana bezpieczeństwem informacyjnym. Zmusiła zagranicznych właścicieli do sprzedaży udziałów, na ich miejsca weszły podmioty mniej lub bardziej związane z Kremlem - wskazywał Siemaszko.

Jak dodał, powrót "lex TVN" nie wiązał się z przypomnieniem argumentów w sprawie "ochrony bezpieczeństwa państwa", jak to podnoszono kilka miesięcy temu. - Być może zdano sobie sprawę, że te argumenty są mało przekonujące. Już istnieją środki w KRRiT, żeby odebrać koncesję, jeśli działalność zagraża bezpieczeństwu państwa - dodał gość Karoliny Głowackiej. 

DOSTĘP PREMIUM