"Prezydent ma teraz czas na analizy, które na pewno będą bardzo dogłębne". Janke o decyzji ws. "lex TVN"

- Pan prezydent mówił jakiś czas temu, że to rozwiązanie jest kontrowersyjne, niezrozumiałe dla naszych amerykańskich partnerów. Sugerował wtedy swój negatywny stosunek. Ale to było w sierpniu - przypomniała w TOK FM Bogna Janke z Kancelarii Prezydenta. Co się zmieniło i czy dziś Andrzej Duda również jest sceptyczny wobec "lex TVN'?
Zobacz wideo

To od prezydenta zależą losy kontrowersyjnej nowelizacji ustawy medialnej, która uderza w TVN.  Andrzej Duda może ustawę podpisać, odesłać do Trybunału Konstytucyjnego albo zawetować. Na decyzję ma 21 dni. Apel o niezwłoczne weto podpisało już ponad 2,2 mln osób. W weekend w całej Polsce odbyły się demonstracje w obronie telewizji TVN i wolności mediów. 

Zdaniem gościni Poranka Radia TOK FM Bogny Janke protesty "najlepiej pokazują, że w Polsce jest wolność słowa i opinii, i każdy może to wyrażać w mediach i na ulicy". Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP w przeszłości pracowała w TVN. Ale dopytywana kilkukrotnie przez Dominikę Wielowieyską o to, co sądzi na temat "lex TVN", nie chciała udzielić odpowiedzi. - Nie jestem prawnikiem ani ekspertem od tych spraw i trudno mi się wypowiadać. Wydaje mi się, że jeśli taka inicjatywa powstała, to znaczy że są ku temu powody - mówiła.

Co zrobi Andrzej Duda?

Janke powiedziała, że nie wie, czy przyjęta w piątek przez Sejm ustawa, trafiła już na biurko Andrzeja Dudy. - Pan prezydent ma teraz czas na analizy, które na pewno będą bardzo dogłębne - stwierdziła.

Dominika Wielowieyska przypomniała, że jeszcze latem Duda dawał do zrozumienia, że ustawa w obecnym kształcie mu się nie podoba. Również prezydencki doradca Paweł Szrot sugerował, że raczej należy spodziewać się weta.  - Tak, pan prezydent mówił jakiś czas temu, chyba w sierpniu, że to rozwiązanie jest kontrowersyjne, niezrozumiałe dla naszych amerykańskich partnerów (...). Pan prezydent sugerował wtedy swój negatywny stosunek. Ale to było w sierpniu - odparła Bogna Janke.

Co się zmieniło od tego czasu? - Ja zdania pana prezydenta nie znam, bo byłam przez ostatni tydzień w Libanie. Natomiast wiem, że pan prezydent podejmuje decyzje, kiedy już ma konkretną propozycję na biurku. Podejmuje ją po konsultacjach z prawnikami i te analizy na pewno będą przeprowadzone i decyzja będzie podjęta - mówiła Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta, dopowiadając, że Andrzej Duda podejmuje "takie decyzje, jakie uważa za stosowne".

Prowadząca Poranek Radia TOK FM podkreśliła, że ustawa "lex TVN" jest traktowana jako uderzenie w medium niewygodne dla władzy. Bogna Janke przekonywała z kolei ogólnikowo, że "w tej sprawie najbardziej chodzi o uregulowanie sprawy, która jest już uregulowana w wielu krajach - to jest kwestia własności mediów".

Gdy dziennikarka "Gazety Wyborczej" i TOK FM przypomniała wypowiedzi polityków PiS (np. Marka Suskiego, mówiącego o tym, że PiS będzie miało "jakiś tam wpływ" na to, co w TVN jest emitowane) - Janke wskazała, że "każdy ma prawo do własnej opinii". - Każdy różnie ocenia tę ustawę. Dla jednych jest ona porządkowaniem rynku i zasad, a dla innych jest to zagrożenie. Myślę, że ta dyskusja jest potrzebna i dobrze, że się odbywa. To świadczy o tym, że mamy w Polsce wolność słowa - stwierdziła.

Dopytywana o zdecydowaną reakcję ze strony Stanów Zjednoczonych na "lex TVN", Janke stwierdziła, że nie ma "nic dziwnego" w tym, że Amerykanie "stają w obronie swojej firmy" i "każdy z nas by to zrobił". - Pan prezydent wyraźnie powiedział latem, że jest za tym, aby pewność inwestycji była zachowana. Zobaczymy, co pan prezydent zrobi i jaką podejmie decyzję - podsumowała. 

DOSTĘP PREMIUM