Giertych złoży wniosek do włoskiej prokuratury ws. inwigilacji. "Jesteście bandytami"

Obawiali się najprawdopodobniej taśmy z Jarosławem Kaczyńskim i Geraldem Birgfellnerem, jak ten drugi wręczał Jarosławowi Kaczyńskiemu 50 000 zł w kopercie - tak Roman Giertych mówi w specjalnym nagraniu o powodach użycia wobec niego programu Pegasus. - Z tego, co powiedzieli mi eksperci Uniwersytetu Toronto, było to najbardziej agresywne używanie Pegasusa, jakie obserwowali - powiedział.
Zobacz wideo

Jak poinformowała w poniedziałek agencja Associated Press, działająca przy Uniwersytecie w Toronto grupa Citizen Lab potwierdziła, że Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek byli inwigilowani przy pomocy izraelskiego oprogramowania Pegasus.

- Z tego, co powiedzieli mi eksperci Uniwersytetu Toronto, było to najbardziej agresywne używanie Pegasusa, jakie obserwowali - skomentował Roman Giertych w specjalnym nagraniu wideo. Do inwigilacji doszło w 2019 roku, czyli w czasie kampanii i wyborów parlamentarnych. - Dzień po dniu, godzina po godzinie rząd PiS chciał wiedzieć, co robię - podkreślił prawnik i były minister edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Jak ocenił, mamy do czynienia z "oczywistym przestępstwem, naruszeniem tajemnicy adwokackiej, tajemnicy obrończej i praw człowieka". - Druga rzecz, że to pokazuje obecny polski rząd jako kraj w rodzaju Egiptu, Syrii, gdzie rządzący nie liczą się z żadnymi prawami demokratycznej opozycji. Tylko używają programów wojskowych - Pegasus to program wojskowy, który w Izraelu używany jest jako broń - do walki o zachowanie władzy - stwierdził Giertych.

 

Jak ocenił, na użycie Pegasusa zdecydowano się prawdopodobnie z obawy przed ujawnieniem nagrań dotyczących afery z budową dwóch wież, które stanąć miały przy ul Srebrnej. - Obawiali się najprawdopodobniej taśmy z Jarosławem Kaczyńskim i Geraldem Birgfellnerem, jak ten drugi wręczał Jarosławowi Kaczyńskiemu 50 000 zł w kopercie - wyjaśnił prawnik.

Zdaniem Giertycha mogło też chodzić o nagrania dotyczące afery podkarpackiej, z którymi się zetknął, "reprezentując rodzinę zmarłego Dawida Kosteckiego, który rzekomo powiesił się w areszcie na Białołęce, w bardzo tajemniczych okolicznościach".

Roman Giertych: Jesteście bandytami

- Panowie Ziobro i Święczkowski zostali złapani. Nie wiem, czego panowie szukaliście w moim telefonie, ale wiem, że nie powinniście dać się złapać. Bo teraz cały świat będzie was uznawał za zwyczajnych bandytów. Bo jesteście bandytami. Jeżeli ktoś nielegalnie podsłuchuje adwokata i jego rozmowy z klientami, to jest gorzej niż bandytą, jest zwyczajnym barbarzyńcą - stwierdził Roman Giertych.

W swoim wystąpieniu prawnik zapowiedział, że złoży we włoskiej prokuraturze doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa służb Mariusza Kamińskiego, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, prokuratora krajowego Bogdana Świeczkowskiego i inne osoby, które, jego zdaniem, "brały w tym udział". Dlaczego do prokuratury włoskiej? Bo we Włoszech doszło do dwóch ataków na telefon Giertycha.

- Jesteście zdemoralizowaną bandą przestępców - powiedział prawnik pod adresem polityków Prawa i Sprawiedliwości.

DOSTĘP PREMIUM