Giertych szpiegowany Pegasusem. "To nie był przypadek. On jest 'wyjściem' na kogoś ważniejszego"

- Nie wierzę, że państwo oprze się pokusie korzystania z dostępu do łatwej wiedzy. Muszą istnieć instytucje, które to kontrolują. Nie wystarczy średnio działająca komisja do spraw specsłużb - uważa Zbigniew Parafianowicz z "DGP". Dziennikarz w TOK FM wskazał również możliwą intencję inwigilowania Romana Giertycha za pomocą Pegasusa.
Zobacz wideo

Jak poinformowała agencja AP, działająca przy Uniwersytecie w Toronto grupa Citizen Lab potwierdziła, że Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek byli inwigilowani przy pomocy izraelskiego oprogramowania Pegasus

Zdaniem Zbigniewa Parafianowicza z "Dziennika Gazety Prawnej" klucz doboru obu postaci nie był przypadkowy. Dziennikarz przypomniał, że podejrzenia o poddaniu inwigilacji za pośrednictwem izraelskiego oprogramowania pojawiały się również w kontekście Sławomira Nowaka. W 2020 roku "Rzeczpospolita" napisała, że były minister w rządzie Donalda Tuska, a potem szef ukraińskiej Państwowej Służby Dróg Samochodowych, usłyszał zarzuty postawione na podstawie danych zebranych właśnie za pośrednictwem Pegasusa

- Tak jak Nowak, tak i Giertych jest "wyjściem" na kogoś większego, czyli na Donalda Tuska - ocenił w Poranku Radia TOK FM Parafianowicz. Dziennikarz podkreślił, że Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych, de facto nie zdementował doniesień AP - stwierdził tylko, że nie może ujawniać, czy i jakie działania operacyjne były podejmowane wobec konkretnych osób. 

- Podsłuchy to nie jest lewacka paranoja - komentowała Agnieszka Wiśniewska. Redaktorka naczelna portalu krytykapolityczna.pl. podkreśliła, że Pegasus i jemu podobne narzędzia zostały stworzone, by wykrywać i neutralizować grupy przestępcze. Tymczasem w rękach władz stają się zabawką wykorzystywaną do walki z przeciwnikami politycznymi i gromadzenia masy danych o obywatelach. 

Po tej diagnozie Zbigniew Parafianowicz przyznał, że nie wierzy w to, iż system sam się ograniczy w kwestii korzystania z takich narzędzi. - Nie wierzę, że państwo oprze się pokusie korzystania z dostępu do łatwej wiedzy. Muszą istnieć instytucje, które to kontrolują. Nie wystarczy średnio działająca komisja do spraw specsłużb - dodał.

Włosi zajmą się używaniem przez polskie służby Pegasusa?

Roman Giertych w nagraniu wideo zamieszczonym w internecie zapowiedział złożenie doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa m.in. przez ministra Mariusza Kamińskiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. Doniesienie ma trafić do włoskiej prokuratury, bo właśnie we Włoszech miało dojść do dwóch ataków na jego telefon. 

Wczoraj Prokuratura Regionalna w Lublinie wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mecenasa Romana Giertycha. Ma on związek ze sprawą dotyczącą przywłaszczenia 72 mln zł na szkodę giełdowej spółki Polnord. Z informacji przekazanych przez lubelską prokuraturę wynika, że śledczy zamierzają postawić prawnikowi dodatkowe zarzuty prania brudnych pieniędzy i wyrządzenia spółce 4,5 mln zł szkody pod pozorem umowy, na reprezentowanie Polnordu przez kancelarię prawną Giertycha przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.

DOSTĘP PREMIUM