2,5 mln podpisów pod apelem ws. "lex TVN". Rzeczniczka PiS: Są dowody, że osoby wpisywały fikcyjne dane

- Z tego, co wiem, w weekend internet niestety miał zabawę. Pod tym apelem osoby wpisywały fikcyjne dane, bo system nie przedstawił żadnej weryfikacji zgłaszanych podpisów - tak rzeczniczka PiS Anita Czerwińska odpowiedziała na pytanie o apel do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie "lex TVN".
Zobacz wideo

2,5 mln - tyle podpisów znalazło się już pod apelem wzywającym Andrzeja Dudę do zawetowania nowelizacji ustawy medialnej. Przepisy, jeśli wejdą w życie, zmuszą właściciela stacji TVN do sprzedania większości jego udziałów. W niedzielę w Warszawie i ponad stu innych miastach Polski odbyły się protesty w obronie wolnych mediów

Dziś w czasie konferencji prasowej sprawę komentowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.  

Czerwińska była mocno sceptyczna wobec podawanych liczb. - Z tego, co wiem, w weekend internet niestety miał zabawę. Pod tym apelem osoby wpisywały fikcyjne dane, bo system nie przedstawił żadnej weryfikacji zgłaszanych podpisów - stwierdziła rzeczniczka partii rządzącej i dodała, że na wpisywanie fikcyjnych danych są dowody. Postulowała, by przedstawić dowody na prawdziwość podpisów. A wicemarszałek Terlecki dopowiedział - na prawdziwość choć miliona podpisów. 

- Doceniamy obywatelski sprzeciw, odnosimy się z szacunkiem, ale proszę nie podawać danych niezweryfikowanych - apelowała Czerwińska, odpowiadając na pytania dziennikarzy. 

"10 proc. wyborców Trzaskowskiego"

Ryszard Terlecki wspomniał wybory prezydenckie - nawiązał do wyniku, jaki osiągnął w nich Rafał Trzaskowski. Na obecnego prezydenta Warszawy swój głos latem 2020 roku oddało nieco ponad 10 mln Polaków. 

- Jeśli 10 proc. spośród głosujących na kontrkandydata Andrzeja Dudy upomina się o traktowanie poważnie wersji opozycji, to należy to wziąć pod uwagę. Natomiast jest to wersja nieprawdziwa. Nikt nie zamierza zamykać TVN, zamierzamy jedynie wprowadzić przepisy, które obowiązują też w innych krajach i są zgodne z prawodawstwem Unii Europejskiej - przekonywał Terlecki. 

Szef klubu PiS nawiązał również do wystąpienia Donalda Tuska w czasie niedzielnego protestu w Warszawie. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej dedykował prezydentowi i "jego mocodawcy" fragment wiersza Czesława Miłosza "Który skrzywdziłeś", zaczynający się od słów: "Nie bądź bezpieczny, poeta pamięta". 

- Bardzo przykra sytuacja, kiedy osoba, która uważa się za lidera opozycji i sprowadza na swój wiec większość liderów opozycji, wyraża się w ten sposób. My jednak nigdy tego rodzaju pogróżek nie używaliśmy wobec przeciwników - skomentował Terlecki. 

DOSTĘP PREMIUM